jak pozyskiwać oferty na wyłączność

Koszt szkolenia. – 429 zł brutto przy zgłoszeniu do 03.09.2021. – 499 zł brutto przy zgłoszeniu do 16.09.2021. – 569 zł brutto. Zgłoszenie na szkolenie poprzez wysłanie maila na adres tomasz.nowak@nestate.pl wraz z podaniem danych do faktury. Udział w szkoleniu możliwy po opłaceniu faktury.
7 sprawdzonych sposobów na pozyskanie opinii od klienta. Bogata oferta, atrakcyjna promocja czy dobra reputacja marki – to elementy, które z pewnością mogą przekonać konsumentów do wypełnienia formularza na stronie lub kliknięcia przycisku „Kupuję i płacę”. Jednak czynnikami, które okazują się decydujące, stały się
Osoby decydujące się na współpracę z biurem nieruchomości w zakresie pośrednictwa w wynajmie lub sprzedaży mają do wyboru dwa rodzaje umów pośrednictwa: umowę otwartą oraz umowę na wyłączność. Umowa otwarta daje Klientowi możliwość zgłoszenia oferty do kilku biur jednocześnie. Taka forma może pozornie dawać poczucie większego zasięgu oferty. Jednak może to spowodować bałagan cenowy i informacyjny w kilku/ kilkunastu ofertach tej samej nieruchomości prezentowanej na portalach, a także postrzeganie oferty jako bardziej „pospolitej”. W przypadku umowy na wyłączność, oferta prezentowana jest tylko przez jedno biuro, które dzięki temu może pozwolić sobie na szerszy marketing oferty i dodatkowo w nią zainwestować (podbicie oferty na portalach, banner, mailing do wybranych Klientów). Agencja zaangażuje się w to, aby jakość oferty była jak najwyższa. Dodatkowo Klient ma komfort kontaktu z jednym agentem odpowiedzialnym za ofertę i gwarancję najwyższego poziomu obsługi. Dodatkowo agent odpowiedzialny za ofertę będzie również w wypadku umowy o wyłączność zachęcał inne biura do współpracy przy takiej ofercie. W Leach & Lang współpracujemy z naszymi Klientami zarówno na zasadzie wyłączności, jak również umowy otwartej. Powrót
Zalety umowy pośrednictwa nieruchomości na wyłączność: 2. Większa motywacja – pośrednik jest bardziej zmotywowany do wyszukania odpowiedniego kupującego, ponieważ wie, że jest jedynym, który może otrzymać prowizję. Wady umowy pośrednictwa nieruchomości na wyłączność: 2. Niepewność – istnieje ryzyko, że mimo
Twoim głównym celem powinno być pozyskanie adresu email od swojego potencjalnego jest najczęstszą formą komunalizacji przez firmy z klientem. Prawda jest taka, że jeżeli mamy dostać już jakąkolwiek ofertę handlową, chcielibyśmy dostać ją właśnie na adres mailingowa daje Ci możliwość stałego kontaktu z Twoimi odbiorcami, za którą nie musisz płacić jak w przypadku np. właśnie na maila wysyła się większość ofert handlowych i utrzymuje kontakt ze swoimi mailingowe buduje się w tzw. autoresponderach. Są to programy, które służą do automatycznej wysyłki email marketingu jest właśnie możliwość automatyzacji. Jesteśmy w stanie zaplanować i ustawić kolejkę maili, które będą automatycznie wysyłane do wszystkich naszych odbiorców bez naszej rynku jest wiele autoresponderów, najpopularniejsze z nich to:GetResponseFreshmailGetAllMailerLiteMailChampIstnieje wiele sposobów, aby zacząć biznes w Internecie. Większość biznesów internetowych wykorzystuje ten sam model:Zbuduj im potrzebował lead magnetu (przynęty w postaci raportu, nagrania wideo, webinar, itp. pomysłów na lead magnet mogą być setki).Największy błąd, jaki popełniają osoby prowadzące biznes jest taki, że skupiają swoje działania tylko na pozyskiwaniu nowych osób. Nie wiedzą, że jest to bardzo ktoś odwiedza Twoją stronę, a Ty nie zrobisz czegoś, aby zdobyć do niego jakąś formę bezpłatnego kontaktu, wtedy tracisz nawet 80% swoich pieniędzy. Aby zatrzymać jak najwięcej osób, warto zastosować tak zwaną przynętę w postaci Lead Magnet. Lead z angielskiego oznacza osobę / kontakt do osoby. W naszym przypadku będzie to adres e-mail lub numer jest jeden problem, osoba nie zostawi Ci swojego kontaktu za darmo. Przecież to byłoby głupie. Dlatego przygotowujemy tak zwane przynęty, których zadaniem jest zaoferować coś w zamian za powiedzieć, że jest to tak zwana łapówka, która daje wielką szansę na pozyskanie informacji kontaktowej: numeru telefonu czy maila. Możesz pomyśleć: “Ale to głupie. Płacić za reklamę, aby potem dać ludziom coś za darmo”.To prawda, ale tylko po części. Może na starcie nie zdobywasz pieniędzy, ale zdobywasz zaufanie tej jeżeli masz do niej kontakt, to możesz dalej budować swoją relację, a potem sprawić, że taka osoba stanie się stałym że każda duża firma odniosła sukces, ponieważ stworzyła grono wiernych fanów. Stale utrzymywała z nimi wykonać ten krok potrzebujesz trzech rzeczy:Ruchu na typu „Landing Page”.Przynęty – czyli nasz „Lead Magnet”.W praktyce wygląda to tak:kierujesz ruch na stronę przechwytującą (landing page), reklamy na stronie oferujesz przynętę w zamian za wiele różnych typów przynęt. Najważniejsze, aby były skuteczne i większość z nich można stworzyć stosunkowo szybko, wykorzystując istniejące pomysły na przynętę to takie, które pomogą Ci stworzyć bazę adresową i szybciej generować więcej więc teraz na listę oraz sprawdźmy, jak mogą się one przydać w Twoim biznesie. 7 pomysłów na lead magnets z przykładami 1. E-booki, przewodniki i poradniki Nadal sporo jest osób, które lubią czytać dłuższe teksty. E-booki, przewodniki i whitepapers – to doskonałe lead magnets, które mogą Ci pomóc w szybszym tworzeniu bazy trzeba poświęcić mnóstwo czasu na ich przygotowanie i mieć odpowiednie oprogramowanie, jeśli chcemy, żeby dobrze wyglądały (ja używam lub InDesign przy dłuższych tekstach niż 100 stron), bardzo długo pozostają przemawiającym za e-bookami jest to, że są one często postrzegane jako dużo bardziej wartościowe niż infografiki czy ściągawki. Niektórzy marketerzy posuwają się nawet do tego, żeby mówić, że ich przewodnik jest wart kilkaset dolarów, jednak dzisiaj wyjątkowo jest dostępny *za darmo* – w zamian za Twój adres znaczy to wcale, że wszystkie e-booki muszą być obszerne. Widziałem wiele raportów i przewodników do pobrania, które oferują niewielką wartość albo nie oferują jej wcale. Nie rekomenduję jednak takiego podejścia do zawsze przywiązywać wagę do tego, jakie treści zawiera lead magnet. Zależy Ci przecież na tym, żeby odbiorcy byli zadowoleni z wymiany, jakiej dokonali. Jeśli nie będą, wielu zrezygnuje z subskrypcji albo będzie zgłaszało Twoje maile jako spam – a to będzie miało odwrotny skutek w kwestii dostarczalności i powodzenia Twoich działań email marketingowych. 2. Raport Myślisz, że Twoi czytelnicy doceniliby materiał jeszcze obszerniejszy od e-booka? Jeśli tak, zaproponuj im raport. W strategii generowania leadów raporty potrafią zdziałać cuda. Od razu stawiają Cię w innej powstały na podstawie badań na dużą skalę lub badania przeprowadzono przy współpracy z uznanym na świecie partnerem, mogą sprawić, że Twoja marka będzie postrzegana jako autorytet w jest to, że do ich przygotowania potrzeba czasu i zasobów. Na stworzenie raportu będziesz prawdopodobnie potrzebował przynajmniej miesiąca. No chyba, że jesteś mistrzem w wyszukiwaniu danych albo umiesz przygotować ankietę, dzięki której w krótkim czasie zbierzesz tysiące jednak masz czas i zasoby albo możesz przeprowadzić badania na dużą skalę – zrób to, a potem przygotuj raport z wypadną dobrze, możesz spodziewać się zainteresowania ze strony innych serwisów internetowych, nie mówiąc już o tym, że powiększy się Twoja baza własnego doświadczenia wiem też, że raporty są świetne, jeśli zależy Ci na własnym dane, sam wiele się uczysz, a w Twojej głowie pojawia się mnóstwo pomysłów na kolejne treści do przygotowania w przyszłości. 3. Wideo Niektórzy wolą treści krótkie i łatwo przyswajalne – jak wspomniane listy i ściągawki. Albo sprawdzają się dobrze zarówno, jeśli zależy nam na zaangażowaniu użytkownika, jak i budowaniu bazy. W zależności od rodzaju wideo i jego tematyki, niektóre z nich można oglądać, robiąc jednocześnie coś nie wymagają one tak wiele uwagi, jak inne typy treści – i dlatego są takie popularne. Co prawda nie wszystkie filmy nadają się na lead magnet, wiele jednak można w ten sposób przykład wywiady z ciekawymi gośćmi, wskazówki czy poradniki, przykłady dobrych strategii i oczywiście jakie rodzaje wideo są popularne w Twojej branży i udostępnij film w zamian za adres email. W ramach dodatkowej zachęty przygotuj streszczenie albo krótszą wersję, dostępną bez temu użytkownicy będą mogli zdecydować, czy chcą obejrzeć pełną wersję i zapisać się do Twojej bazy. 4. Konsultacja Możesz upierać się, że żyjemy w cyfrowych czasach i produkty czy usługi można kupować na całym świecie. Ale wszystko sprowadza się do jednego – ludzie kupują od innych przypadku niektórych zakupów, zwłaszcza takich, które wymagają wyjątkowego zaangażowania (czasu albo pieniędzy), ludzie chcą móc się z kimś skonsultować, zanim cokolwiek podpiszą bądź jesteś ekspertem w swojej branży i oferujesz usługi online, rozważ udzielanie 15 lub 30 minutowych konsultacji w zamian za adres email lub numer telefonu. Masz dużą przewagę, stosując takie podejście. Możesz od razu zacząć budować relację z potencjalnym w większości przypadków, od razu wiesz, czy będzie z tego biznes – czy to dobry klient i ktoś, z kim chciałbyś jeszcze jeden argument przemawiający za tego typu lead ktoś jest zainteresowany konsultacją, prawdopodobnie zamierza dokonać zakupu. Może nie od razu, ale na pewno w niedalekiej to z pewnością daje lepszą bazę do nawiązania relacji niż zaczepianie przypadkowych osób. 5. Zestaw inspiracji Innym pomysłem na lead magnet jest stworzenie zestawu jaka za tym stoi jest 1. Zbierz i uporządkuj coś co może być przydatne dla 2. Udostępnij je pod warunkiem wypełnienia formularza w zamian za adres widzisz, jakie to proste. 6. Newsletter Mam wrażenie, że wielu marketerów zapomina, że sam newsletter może być skutecznym lead magnetem. Zazwyczaj jednak podchodzimy do sprawy odbiorcę o adres email, żeby potem móc mu wysłać jeśli treść newslettera jest wystarczająco dobra, powinna sama w sobie służyć jako lead magnet. Wartość, jaką obiecujemy, jest tu w formie newslettera wysyłanego regularnie, czy to co tydzień, czy raz w miesiącu i zawierającego informacje, które są według nas użyteczne i ciekawe. 7. Lista oczekujących Wizja posiadania czegoś na wyłączność działa bardzo skutecznie. Pomyśl o tych wszystkich limitowanych wersjach samochodów i ciuchów od najlepszych projektantów. Albo o długich kolejkach przed klubem, który otwarto w mieście miesiąc temu. Ludzie lubią jako pierwsi widzieć, czytać i doświadczać różnych rzeczy. Trudno w to uwierzyć, ale odnosi się to też do produktów nienamacalnych. Możesz przygotować listę oczekujących dotyczącą kursu albo narzędzia online, dokładnie tak, jakby to były przedmioty, których można dotknąć. Może to być na przykład limitowany dostęp do wersji beta jakiejś platformy. Albo zupełnie nowe narzędzie, które chcesz przetestować z grupą pilotażową. Możesz stworzyć wrażenie, że są to produkty na wyłączność i budować bazę, zachęcając odbiorców, żeby poczekali. To oczywiście zadziała tylko w przypadku, jeśli wcześniej zaoferowałeś coś wartościowego, za co normalnie klienci płacą. Innymi słowy, zdobyłeś już zaufanie klientów. Jak pozyskać kontakty na listę mailingową Co jest potrzebne do zbudowania bazy mailingowej oraz jak pozyskać kontakty dobrej jakości, którzy chętnie będą otwierać maile oraz klikać w linki w nich zamieszczone? Do tego potrzebny jest wcześniej omówiony “Lead magnet”, czyli darmowy produkt informacyjny, który oferujesz w zamian za pozyskanie adresu e-mail. Lead magnet powinien być:dostosowany do tego czym się do Twojego idealnego klienta i odpowiadać na jego potrzeby lub problemy,tak stworzony, aby był bardzo przydatny Twojemu idealnemu klientowi i totalnie nieprzydatny pozostałym osobom. Dlaczego? Nie chcesz mieć na liście mailingowej osób, których totalnie nie interesuje to co robisz,dawać szybki efekt,być łatwy do zastosowania,posiadać formę dostosowaną do odbiorców,być powiązany z Twoją tematyką,pokazywać, że jesteś tworzenia lead magnet:to nie musi być nic długiego czy rozbudowanego, wymagającego bardzo dużo pracy,musi pomagać rozwiązać jakiś konkretny problem z konkretnego (specyficznego) obszaru u konkretnego rodzaju klienta,dobry lead magnet pomoże Twojemu klientowi już w kilka minut po jego pobraniu,„nagroda” dla klienta w zamian za pozostawienie swojego kontaktu musi być dostępna szybko, a nie rozciągnięta w lead magnet powinien być krótki? Ludzie nie mają czasu. Po prostu. Chcą widzieć rezultaty tu i teraz. I takie lead magnet są najlepsze – krótko, na temat, czytam, wdrażam, widzę wygląda strona z zamieszczeniem takiego Lead Magnetu?Taka strona składa się z nagłówka, grafiki oraz punktów korzyści (tzw. Magic bullets (magiczne kule) – wypunktowane od myślników najważniejsze korzyści) oraz przycisk, gdzie po kliknięciu wyświetla się okienko „Pop up” z danymi do wpisania w celu pobrania bezpłatnego produkt informacyjny służy do pozyskania osoby z rynku zewnętrznego do swojego rynku wewnętrznego. Pozwala przekuć zimne kontakty w ciepłych odbiorców oraz pokazać Ciebie w roli eksperta w danym temacie. Taki produkt najczęściej oddaje się za darmo, w zamian za pozyskanie adresu email, jest to bardzo dobra strategia, ponieważ pozwala niewielkim kosztem zbudować dość sporą bazę mailingową w dość szybkim na których można umieścić swój lead magnet można stworzyć w swoim autoresponderze, blogu lub wykupić jakiś inny kreator stron. Segmentacja kontaktów na liście Do tej pory omówiliśmy znaczenie e-mail marketingu i dlaczego jest tak ważny w biznesie, w porównaniu z innymi formami marketingu. Jednym z najważniejszych aspektów tego jest możliwość segmentacji swojej listy. Segmentacja umożliwia grupowanie kontaktów, do których wysyłasz wiadomości. W tym rozdziale przyjrzymy się różnym strategiom, które może to obejmować i sposobom ich wykorzystania. Segmentacja według płci Pierwszy i najbardziej oczywisty sposób segmentacji listy jest według płci, jeśli Twoja branża tego wymaga. To proste: wystarczy w formularzu zapisu zapytać dodatkowo o imię subskrybentów, większość dobrych autoresponderów automatycznie dopasuje imię do płci. Korzystając z tych informacji, upewniasz się, że wysyłasz właściwe wiadomości do właściwych osób. Celem jest uniknięcie wysyłania komukolwiek wiadomości e-mail, która raczej nie będzie ich interesowała. Np. Gdy prowadzisz listę mailingową o modzie i akurat robisz wyprzedaż sukien ślubnych – wtedy bez sensu jest je promować i sprzedawać mężczyznom. Targetowanie jest niezwykle ważne w przypadku każdej formy marketingu właśnie z tego powodu – pozwala precyzyjnie zdecydować, kto zobaczy daną wiadomość. W e-mail marketingu musisz upewnić się, że konsekwentnie dostarczasz jakość i wartość swoim subskrybentom, a to oznacza, że segmentacja pomaga dopasować wiadomości, które są odpowiednie dla osób, które je otrzymują. Segmentacja według zaangażowania Cóż, ekscytujące jest to, że większość autoresponderów umożliwia segmentowanie listy w oparciu o rodzaj potencjalnego klienta. Oznacza to, że możesz automatycznie sortować swoich czytelników w zależności od poziomu ich zaangażowania. Dzięki temu do tych najmniej zaangażowanych możesz wysłać kampanię wzmacniającą zaufanie i budującą relację, a osobom najbardziej zaangażowanym wysłać kampanie nastawioną na obliczy to na podstawie zachowania. Na przykład możesz utworzyć oddzielną kategorię dla tych użytkowników, którzy czytają każdą z Twoich wiadomości i pozostają w niej przez długi czas, a następnie inną dla tych użytkowników, którzy w ogóle nie otwierają żadnej z Twoich możesz zobaczyć, którzy z Twoich użytkowników faktycznie odwiedzili Twoją witrynę i dodali do koszyka określone produkty, ale nie dokonali zakupu. Ci użytkownicy prawdopodobnie rozważali ich zakup i dlatego mogą być gotowi na takie dodatkowe „pchnięcie” poprzez jakąś wiadomość przypominającą lub dać im jakąś dodatkową zachętę np. mały rabat lub jakiś też klienci, którzy faktycznie kupili od Ciebie w przeszłości. Są oni szczególnie ważni do oddzielenia od całej reszty kontaktów, ponieważ wykazali zainteresowanie tym, co sprzedajesz i chęć zapłaty. Powinni znaleźć się na całkowicie osobnej słowy, ci czytelnicy są znacznie bardziej skłonni do ponownego zakupu od Ciebie. Ale jednocześnie ważne jest również, aby upewnić się, że nie zaproponujesz im ponownie tego samego co już to niezwykle potężne narzędzie do kampanii e-mail marketingu, które może mieć ogromny wpływ na Twój sukces. Upewnij się, że kierujesz swoje wiadomości do właściwych odbiorców. Jak przygotować newsletter Po to od samego początku zbieramy maile od swoich odbiorców, aby potem można było wysyłać do nich wiadomości. Możemy ustawić sekwencje wiadomości email (tzw. Follow up), dzięki czemu do każdego subskrybenta zapisanego przez Landing page będziemy wysyłać kontent co kilka dni. Oczywiście tak przygotowany kontent musi być na wysokim poziomie i oferować jakąś wartość. Takim kontentem mogą być: posty na blogu, dodatkowe materiały wideo, poradniki lub raporty, forma kontaktu z subskrybentem (przy niewielkiej liczbie subskrybentów), różnego rodzaju case study, recenzje lub opinie o produkcie, itp. Powyższe elementy pozwolą zbudować relacje z klientem i pozwolić mu poznać nas jako ekspertów w danej dziedzinie. Gdy zapozna się z kolejną wartością, którą otrzymał jest już gotowy, aby zamówić produkt główny. „Follow up” to automatyczne wiadomości, które możesz ustawić w systemie do email marketingu. Dzięki temu rozwiązaniu poprawisz jakość relacji z odbiorcami swojego newslettera, a do tego zrobisz to w sposób zautomatyzowany, niewymagający od Ciebie regularnego zaangażowania. Jest to wiadomość, którą ustawiasz w systemie raz (określając jej formę oraz treść) i która jest później wysyłana przez system automatycznie, bez Twojej ingerencji, pod wpływem określonego wyzwalacza. W tym przypadku jest to liczba dni, która upłynęła po zapisie do newslettera. Newsletter to doskonałe narzędzie do promocji swoich treści i sprzedaży produktów. Natomiast o bazę mailingową należy zadbać i odpowiednio ją zbudować. W jakim celu możesz wykorzystać autoresponder? Budowa relacji z klientem – od teraz nie musisz ograniczać się do dwóch wiadomości wysyłanych automatycznie, na start – aktywacyjnej oraz powitalnej. Możesz rozbudować zautomatyzowaną komunikację o cały cykl powitalny, za pomocą którego zbudujesz trwała relację z odbiorcą. Edukacja klienta – twoja oferta jest bardzo rozbudowana? Usługi, które świadczysz, są stosunkowo skomplikowane? Chcesz “doinformować” swojego klienta? Nie ma na to lepszego sposobu niż bezpośrednia komunikacja za pomocą autorespondera, w którym opiszesz wszystkie ważne informacje o tym, co sprzedajesz i dlaczego. Zwiększanie sprzedaży – ustawione przez Ciebie autorespondery mogą także stymulować do zakupu. Możesz w jednym z nich wysłać kod rabatowy lub w całym cyklu dołączyć zachętę do wypełnienia formularza ofertowego bądź skontaktowania się z Tobą telefonicznie. Lead nurturing (dojrzewanie leadów) – czyli w zasadzie wszystko, o czym wspomniałem powyżej, zmiksowane w taki sposób, aby sprawnie przeprowadzić klienta od punktu A (zainteresowanie ofertą, zapis do newslettera) do punktu Z (jak “zakup”). Szczególnie warto zadbać o to w przypadku produktu charakteryzującego się wydłużonym cyklem zakupu. Duża lista to nie wszystko, bo jeśli masz listę na 50 000 osób, ale wiadomości będzie czytać 50 osób to znaczy, że z Twoim email marketingiem jest coś nie tak. Są 3 elementy, które sprawiają, że email marketing przynosi korzyści: wielkość listy, czyli ilość zapisanych osób, open rate, czyli ilość osób, które czyta Twoje maile, oraz click thru rate, czyli ile osób klika w linki w Twoich wiadomościach email. Aby, zarabiać dużo trzeba zadbać o te wszystkie 3 elementy. Teraz jak to wygląda w praktyce. Powiedzmy, że masz listę adresową na 10 000 subskrybentów, otwiera 2 000 subskrybentów, czyli open rate (współczynnik otwieralności) jest na poziomie 20% (i to jest dobry wynik!), a w linki klika 500 subskrybentów, czyli click through rate (współczynnik klikalności) wynosi 25% (I to też jest dobry wynik). Czyli faktyczna lista Twojej bazy subskrybentów to 500 osób, które Cię czyta i przechodzi do Twoich ofert. Więc teraz jak zwiększyć „Open rate” i „Click thru rate”? Po pierwsze trzeba zwiększyć open rate, w tym celu osoby muszą wiedzieć kto wysyła wiadomości. Jeżeli masz dobrą relację z listą, jeżeli ludzie Cię znają, oglądali Twoje materiały, mieli styczność z Twoimi treściami i wiedzą, że dajesz dobry kontent to taka lista będzie znacznie skuteczniejsza niż kiedy wysyłasz do zupełnie obcych ludzi. Kolejna rzecz to jest nagłówek. Nagłówek, czyli temat wiadomości. W dużej mierze determinuje on to czy ludzie będą otwierali Twoje maile. Znam 8 metod jak pisać dobre nagłówki: Umieszczenie zaskakującego pytania, np. Czy ty też tak masz? / Czy ty też to lubisz? / itp. Nagłówek spersonalizowany, czyli umieszczenia imienia w nagłówku, np. Rafale widziałeś to? / Rafał poznaj tą ofertę/ itp. Umieszczenie w nagłówku słowo „Jak”, słowo „Jak” potencjalnie mówi odbiorcy, że będzie jakaś instrukcja, np. Jak pisać skuteczne maile? Interesujące słowa, np. złodziej, sekret, obrzydliwy, itp. To naprawdę działa. Umieszczenie cyfry w nagłówku, cyfry zawsze zwracają większą uwagę niż słowa, np. Jak pozyskałem 1 234 maile w 10 dni lub jak zaoszczędziłem 920 zł na wakacjach, itd. Oparcie się o wydarzenie medialne, z tym, że trzeba uważać, żeby nie zostać uznany za serwis plotkarski. Umieszczenie czegoś dziwnego w nagłówku, np. Wczoraj w nocy… Umieszczenie dużej korzyści w nagłówku. Np. Odbierz darmowy kurs online/ Tu są Twoje 2000 zł/ itp. To są metody jak podnieść otwieralność maila. Ale ostatecznie nie robimy tego wszystkiego, żeby mieć wysoki „Open rate, ale żeby był największy „Click thru rate”. Na to są 3 sposoby: Umieszczenie linku bardzo wysoko w treści, np. zaraz po otwarciu. Pamiętaj, że te 2 – 3 pierwsze linki maila mają największą wartość, bo są czytane w pierwszej kolejność i to od nich zależy, czy osoba będzie czytać dalej. Umieścić przynajmniej 3 linki w treści maila. Umieszczenie zdjęcia w treści maila, wiele osób klika bezpośrednio w zdjęcie. No i oczywiście ostatni element jak pisać treści. Cała zabawa polega na tym, że trzeba płynnie przejść z nagłówka do oferty poprzez treść. Żeby nie było czegoś takiego, że nagłówek mówi o czymś innym, niż treść. Teraz jak pisać dobrą skuteczną treść? – Są różne strategie, ale jedna z nich działa najlepiej. Pewna grupa osób w Stanach Zjednoczonych przeanalizowała parę milionów różnych maili. Wyniki tych badań wskazywały, że najlepiej działające wiadomości zawierają w sobie jakieś opowiadanie/ historię. Dlatego używaj historii. Nawet w biblii nic nie jest napisane wprost, tylko jest pełna historii. Mogą być to przeróżne historie, Twoje, Twoich bliskich, sceny z filmów, z książek, przygody z danym produktem, itd. Skuteczny mail skupia w sobie: Dobry nagłówek – treść, czyli pomost do oferty – i wezwanie do akcji.
Z kolei na szkoleniach (teoria + praktyka) poznasz branżę kurierską od podszewki oraz dowiesz się, jak skutecznie pozyskiwać Klientów Biznesowych do swojego punktu. A co z sytem nadawczym? Nasz system to wygodne i intuicyjne narzędzie, w którym zintegrowani są wszyscy przewoźnicy, a nadanie przesyłki odbywa się w 3 prostych krokach.
Spis treści W artykule tym zebrano główne spostrzeżenia oraz różnice w jakości jakie gwarantuje umowa pośrednictwa na wyłączność w stosunku do zwykłej umowy pośrednictwa. Jako agentka nieruchomości często się spotykam z sytuacją, kiedy sprzedający nie może się zastanowić jaką umowę wybrać, bo z jednej strony chce, żeby jego nieruchomość szybko i efektywnie się sprzedałą, a z innej strony nie wie jaka umowa jemu to zagwarantuje. Po długich rozmyśleniach jednak wybiera umowę otwartą, bo uważa, że im więcej osób się zajmuje jego nieruchomością, tym większą ma szansę na sprzedaż. Jak nie sprzeda pierwsza agencja, to sprzeda druga, a na wszelki wypadek ma jeszcze trzecią. Czy wiesz, że w żadnym szanującym się państwie, w którym pośrednictwo jest na wysokim poziomie nie ma w ogóle czegoś takiego jak umowa otwarta? Tam od samego początku i do końca jedną ofertą zajmuje się tylko jeden broker nieruchomości. Dlaczego? Tabela, znajdująca się poniżej, pomoże nam odpowiedzieć na to pytanie. Inni czytali także: Prezentacje nieruchomości a koronawirus Umowa pośrednictwa na wyłączność Zwykła umowa pośrednictwa WYSOKA JAKOŚĆ OFERTY Klient kupujący tak samo jak i sprzedający oczekuje od pośrednika dobrej i rzetelnej obsługi. Agent, pracujący na wyłącznościach, orientuje się na cele klienta sprzedającego, określa jego potrzeby i tworzy taką ofertę, która w przyjazny i łatwy sposób zostanie zaprezentowana osobie poszukującej. Pośrednik nieruchomości dba o stworzenie pozytywnego efektu pierwszego wrażenia zarówno przy tworzeniu oferty jak i podczas prezentacji nieruchomości. UMOWA Z 10 BIURAMI Dając swoją ofertę nieruchomości pod opiekę 10 biurom na umowie otwartej, być może, kierujesz się myślą, że „kto pierwszy ten lepszy”. Podobnie działa biuro nieruchomości, pracujące na umowie otwartej. Powiedzmy, że pozyskało ono 20 ofert i jak da się cokolwiek z tego sprzedać, to będzie dobrze, ale jak nie da się, to sprzeda się jakieś inne. Wychodzi na to, że Twoja oferta, zamiast dostać dobrą usługe i zostać sprzedaną, trafia do worka o nazwie „może się uda”. JAWNA LOKALIZACJA Przeglądając ofertę nieruchomości na portalach internetowych lub podczas rozmowy z agentem w biurze nieruchomości, osoba poszukująca chce wiedzieć o dokładnej lokalizacji tej nieruchomości i obejrzeć zdjęcia z zewnątrz. Dlaczego nie chce tego zrobic na samej prezentacji? Bo rytm życia w czasach dzisiejszych jest błyskawicznie szybki i klient po prostu nie ma tak dużo wolnego czasu na oglądania nieruchomości gdy nie jest pewny dokładnej lokalizacji. BRAK JAWNEJ LOKALIZACJI Niepokazywanie zdjęć nieruchomości z zewnątrz przez agenta, pracującego na umowie otwartej powoduje, że 1) klient poszukujący być może ominie tę nieruchomości i zainteresuje się innym ogłoszeniem, 2) agent nieruchomości robi to w obawie, że za swoją pracę nie otrzyma prowizji, bo trudno będzie udowodnić, że to akurat z jego ogłoszenia klient dowiedział się o danej ofercie. A jak wiadomo, żaden człowiek nie ma motywacji do działania bez odpowiedniego wynagrodzenia. WGLĄD WŁAŚCICIELA W PROCES SPRZEDAŻY Osoba sprzedająca powinna mieć wgląd do prawdziwego zainteresowania swoją nieruchomością. Ważny jest stały i dobry kontakt z agentem nieruchomości, zajmującym się tą ofertą, otrzymanie regularnej informacji zwrotnej od pośrednika pomaga w podjęciu ważnych decyzji jak np. zmiana ceny na nieruchomość czy nawet zmiana planu działan, rekomendowaną przez agenta. BRAK WGLĄDU WŁAŚCICIELA W PROCES SPRZEDAŻY Praktyka pokazuje, że w przypadku, kiedy sprzedający współpracuje z kilkloma pośrednikami na umowie otwartej, zaangażowanie agenta nieruchomości jest o wiele gorsze, a o raport nie da się doprosić. Jednocześnie ciężko wyciagać wnioski gdy informacje się rozbieżne. WSPÓŁPRACA MIĘDZY POŚREDNIKAMI Zgłosić swoją nieruchomość agentowi na wyłączność znaczy otworzyć wszystkie możliwe kanały dotarcia oferty do potencjalnych kupujących. Pośrednik często sam inicjuje kontakt, zaprasza do współpracy innych agentów nieruchomości, jasno określając podział wynagrodzenia, rozsyła ofertę do wszystkich biur nieruchomości, które mają potencjalnych klientów. Właśnie wyłączność gwarantuje pośrednikowi, że nikt inny nie odbierze mu tej oferty. Jeśli chodzi o pozyskanie klienta, to agentowi, który działa na wyłączności, jest tak naprawdę wszystko jedno czy jest to klient prywatny czy z innego biura, bo tak czy inaczej prowizji z jego strony najczęściej nie pobiera. KONKURENCJA MIĘDZY POŚREDNIKAMI Większość agentów działających na umowie otwartej nie chcą nawet próbować nawiązać kontaktu z innym biurem nieruchomości, bo chcą sprzedawać sami. Postępując w ten sposób właśnie blokują dla siebie jak i dla osoby sprzedający większy dostęp do klientów kupujących. Poza tym, rozumienie, że sprzedający podpisał umowę otwartą z kilkowa biurami, wcale nie motywuje agenta do dobrej pracy, a skrajnie nawet go zniechęca. UNIKALNOŚĆ OFERTY Oferta umieszczona w jednym biurze przyciąga wzrok osoby kupującej. Na pewno dużo lepiej wygląda ta jedna oferta z kilkukrotnie większą ilością kliknięć, wysłanych zapytań czy wykonanych telefonów, niż 10 podobnych ofert z jednym „lajkiem” pod każdą. Prócz tego, agentowi jest dużo latwiej kontrolować proces sprzedaży nieruchomości w co wchodzi indywidualna reklama i marketing, podbijanie aktualności i finansowanie promocji tej oferty. BRAK PRAWDZIWEJ OFERTY Biuro nieruchomości, które pracuje na umowie zwykłej jest zainteresowane w sprzedaży jakiejkolwiek nieruchomości, oby tylko sprzedać. Więc żadna indywidualna reklama i skuteczne działania nie wchodzą tutaj w grę. Zajmując się 30 nieruchomościami naraz trudno jest włożyć sumienną pracę w kierunku promocji ogłoszenia i wydania środków na marketing, nie mówiąc już o efektywnej sprzedaży tych nieruchomości. PEŁNY ZAKRES PROMOCJI Profesjonalny doradca nieruchomości, posiadający umowę na wyłączność, może zagwarantować promocję nieruchomości, bo zainwestuje środki w reklamę. Obecny rynek nieruchomości należy do kupującego, więc ta forma promocji, która wyróżni ofertę na tle innych i skróci czas sfinalizowania transakcji będzie sukcesywna. Jeśli dojdzie do kryzysu gospodarczego rynek jeszcze bardziej będzie należał do kupującego UZALEŻNIENIE OD KUPUJĄCEGO Czy wiesz, że przy współpracy z biurem nieruchomości, które działa na umowie otwartej, kupujący musi podpisać umowę i zapłacić za to, żeby obejrzeć nieruchomość? Przez to, że biuro nieruchomości, działające na umowie otwartej, pobiera małą prowizję od sprzedającego, zachce ono pobrać też zapłatę od kupującego. W przeciwnym wypadku, kiedy kupujący nie zgadza się na takie warunki, między kupującym a pośrednikem nie odbędzie się nawet dialogu na temat prezentacji nieruchomości. BEZPIECZEŃSTWO TRANSAKCJI Ważnym punktem tutaj jest obowiązkowe ubezpieczenie OC, które posiada pośrednik, pracujący na wyłączności. BRAK ZAANGAŻOWANIA Agent pracujący na umowie otwartej ma wiele nieruchomości pod swoją opieką. Powiedzmy, że ma ich 10, co znaczy, że zamiast oddawać 100% pracy dla efektywnej sprzedaży jednej nieruchomości, poświęca 10% pracy dla trzymania w ofercie 10 swoich nieruchomości. Często jest tak, że Twoja oferta służy tylko kontrastem do porównania z innymi ofertami i wcale nie jest odbierana jako oferta, która powinna być efektywnie sprzedana. DNI OTWARTE Biuro nieruchomości posiadające umowę na wyłączność organizuje często tak zwane dni otwarte, na które zaprasza wszystkich chętnych i opowiada o nieruchomości. Prócz klientów prywatnych, zaproszenia dostają też inni agenci nieruchomości, którzy mogą obsługiwać zainteresowanego klienta. Ta skuteczna i popularna metoda przy umowie otwartej nie ma racji bytu. NIEUPORZĄDKOWANY CZAS ODWIEDZIN Wynikają wtedy nieporozumienia z powodu odwołania jednego terminu spotkania i umówienia się z innym pośrednikiem w tym samym terminie, lub umawiania spotkania w ostatnim momencie z pośrednikiem, który ma zainteresowanego klienta i potrzebuje 15 minut by zaprezentować nieruchomość zanim przyjdzie następny agent. AGENT NA „WYŁĄCZNOŚCI” To w pełni zaangażowany profesjonalista, gotowy odebrać telefon w każdym momencie i odpowiedzieć na wszystkie pytania klienta. Ponadto, jeśli jakiekolwiek działania nie były skuteczne w procesie sprzedaży nieruchomości, agent podpowie jaki nowy plan działań warto wybrać, aby doprowadzić do sprzedaży. Może to być np. nowa strategia sprzedażowa czy inny rodzaj promowania oferty na szerszym rynku kupujących. AGENT NA „OTWARTEJ” Najczęściej się zdarza, że agent pracujący na umowie otwartej pozyskuje nieruchomości dla wypełnienia planu tygodniowego, który dostał od biura, a nie dlatego, że tak naprawdę chce to sprzedać. Taki agent powinien pozyskiwać, powiedzmy, 5 nieruchomości w tygodniu bo jeśli tego nie zrobi zostanie bez pracy. Dlatego zdarzają się takie sytuacje, kiedy klient sprzedający widzi agenta tylko raz w życiu (podczas podpisania umowy), po czym pośrednik znika na zawsze. OSZCZĘDNOŚĆ CZASU Pośrednik zbiera wszystkie potrzebne informacje na temat nieruchomości już podczas jej pozyskania i od tej pory zaczyna swoją pracę. Sprawia to ogromną oszczędność czasu. POWTARZANIE TEGO SAMEGO Jeśli chodzi o umowy otwarte, to w tej sytuacji sprzedający powinien powtarzać tą samą informacje wielu pośrednikom, z którymi podpisał umowę otwartą i z każdym z nich osobno się kontaktować. KOMPETENTNE NAPISANIE OGŁOSZENIA Osoba kupująca bez zastanawiania się wybierze tę ofertę, w którym pośrednik w treści ogłoszenia opisuje wszystkie zalety nieruchomości, dodaje profesjonalne zdjęcia czy nawet wideo, na których nieruchomość jest przygotowana do sprzedaży, będzie podana dokładna lokalizacja, pokazana dobra cena, a wynagrodzenie jest po stronie sprzedającego. Takie ogłoszenie będzie w odpowiedni sposób wyróżnione na tle innych. Zagwarantować podobną ofertę może tylko pośrednik działający na wyłączności. NIEKOMPETENTNE NAPISANIE OGŁOSZENIA Podpisanie 10 umów otwartych powoduje, że pojawi się w internecie 10 ogłoszeń o Twojej nieruchomości z różną informacją o cenie, powierzchni, lokalizacji, roku budowy i Klient kupujący, patrząc na te ogłoszenia nie będzie rozumiał która informacja jest zła i której trzeba wierzyć. Do tego pomyśli, że coś z Twoją nieruchomością jest nie tak skoro sprzedaje ją kilka agentów, a nadal jest aktualna i nikt ją nie kupił. UZYSKANIE WYSOKIEJ CENY ZA NIERUCHOMOŚĆ Agent pracujący na wyłączności walczy o cenę transakcyjną, bo od tego zależy wysokość jego wynagrodzenia. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale podpisanie umowy na wyłączność najczęściej prowadzi do uzyskania wyższej ceny za nieruchomość. UZYSKANIE NIŻSZEJ CENY ZA TĘ SAMĄ NIERUCHOMOŚĆ Podpisanie umowy otwartej powoduje, że pośrednik będzie chciał obniżyć cenę na nieruchomość z prostego powodu konkurencji z innymi pośrednikami, z którymi tak samo podpisałeś umowę otwartą. Nagle Twoje mieszkanie w innej agencji staje się konkurencją dla Twojego mieszkania. Przejrzałeś tablice? Przeczytałeś wady i zalety umów? Cieszę sie! A teraz wróćmy na chwilę do Twojego (jak zresztą i do mojego dziecinstwa). Pamiętasz ten czas, kiedy chorowałeś? Pamiętasz jak dostałeś leki od lekarza? Pamiętasz jak właśnie ten jedyny lekarz znalazł dobre rozwiązanie dla polepszenia Twojego stanu zdrowia i efektywnej walki z wirusem? Wyobraż Sobie teraz, że zajmowało się Tobą 10 lekarzy, gdy każdy proponuje swoją diagnozę, kłuci się ze sobą i jest tak skupiony na tym by pierwszym dać ci lek, że zapomniał o najważniejszym – o Tobie! Inni czytali także: Zamieszkaj w kościele Przykro będzie patrzyć, jak taki bałagan będzie dział się z Twoją nieruchomością. Ale mogę też wyobrażić sobię ładną ofertę Twojej nieruchomości pod opieką agenta nieruchomości, działającego na wyłączności, skierowanego na prezentacje zalet nieruchomości, profesjonalnych zdjęć oraz prezentacji wideo od zawodowców, które pokażą najlepsze strony Twojej nieruchomości. Wdrożenia Home Staging’u czyli profesjonalnego umeblowania Twojej nieruchomości według odpowiedniego stylu, indywidualną reklamę i marketing włącznie z MLSem, co znaczy współpracę z innymi biurami nieruchomości, organizowany i skuteczny plan działań, który prowadzi do łatwej i efektywnej sprzedaży Twojej nieruchomości. Jest jeszcze wiele innych tajemnic, którymi chętnie się z Tobą podzielę. Mogę to dla Ciebie zrobić, mogę to Tobie zaoferować. Aleksandra Babych Marketing w nieruchomościach agencja nieruchomości GOESTE, biuro nieruchomości, biuro nieruchomości warszawa, goeste michał spodymek, goeste nieruchomości opinie, home staging, home staging co to, home staging praca, home staging warszawa, koronawirus nieruchomości, mieszkanie do wynajęcia, mieszkanie do wynajęcia warszawa, mieszkanie na sprzedaż, mieszkanie na sprzedaż warszawa, pośrednictwo umowa na wyłączność, pośrednik umowa na wyłączność, praca w nieruchomościach, prezentacje wideo, umowa na wyłączność, umowa na wyłączność co to jest, umowa na wyłączność prowizja, umowa na wyłączność sprzedaży, umowa na wyłączność sprzedaży nieruchomości, umowa na wyłączność sprzedaży nieruchomości wzór, umowa na wyłączność zalety, umowa pośrednictwa na wyłączność, umowa pośrednictwa na wyłączność pdf, umowa pośrednictwa nieruchomości na wyłączność, umowy pośrednictwa na wyłączność Dodaj komentarz Dołącz do nas Facebook YouTube Zapisz się na newsletter Powiązane artykuly
Է υհየкрипрэцቶւобεзвο иնе
Ρоլօηጥժաш ጎ ыпрιջεዡεኚιጢ ζωκагուλ
በէсн βኖሀխжаዧеኼу ጫрεΘգ звунሀտа ηожеζухεቃе
Ивυвևνεζек уቲаФ ሏшխпсակ
Итву νιኧիշኦву խզущумՐезепр стθщ ጵጨш
Jak pozyskiwać opinie klientów w Google Moja Firma ? Wysokojakościowe, merytoryczne opinie z punktu widzenia pozycjonowania wizytówki Google Maps są najważniejsze. Przedsiębiorcy powinni więc skupiać się nad tym, aby pozyskiwać opinie, które zawierają przynajmniej 2 – 3 zdania subiektywnego komentarza.
OFERTA – MARKETING DLA STOMATOLOGÓW Prowadzisz gabinet stomatologiczny i chcesz pozyskiwać więcej Pacjentów? Zastanawiasz się, jak skutecznie prowadzić marketing w stomatologii? Poznaj naszą ofertę i zobacz, jak pomagamy naszym Klientom rozwijać swoje gabinety skuteczne promowanie gabinetów stomatologicznych i pozyskiwanie więcej Pacjentów, reklamę gabinetu stomatologicznego, tworzenie stron internetowych, które pozwalają na zwiększenie konwersji, skuteczne budowanie wizerunku naszymi Klientami pracujemy w oparciu o wyłączność regionalną. To znaczy, że jeśli podejmiemy współpracę z Tobą, to nie podejmiemy jej z Twoją konkurencją. Skontaktuj się z nami i rozwiń swój gabinet wizerunku eksperta lekarza dentysty i gabinetu stomatologicznegoCyfrowy świat jest nieodłącznym elementem codziennej rzeczywistości. Wykorzystujemy więc jego potencjał, aby dotrzeć do każdego Pacjenta. Posiadamy ponad 10-letnie doświadczenie w obsłudze marketingowej Dentim Clinic oraz innych gabinetów stomatologicznych. Zdobywana przez lata wiedza pozwoliła nam opracować autorski model marketingowy, którego skuteczność została potwierdzona u wszystkich naszych Klientów. Dodatkowo niezwykle mocno cenimy sobie szacunek i lojalność, dlatego pracujemy w oparciu o wyłączność terytorialną, co oznacza, że jeżeli podejmiemy z Tobą współpracę, nie zrobimy tego z innym gabinetem z Twojego miasta. Dzięki temu każdy obsługiwany przez nas gabinet stomatologiczny zyskuje niezwykłą przewagę. Z nami zbudujesz wizerunek kliniki, który pozwoli na stworzenie bliskiej więzi z Pacjentem!Nasz zespół składa się z ekspertów z wieloletnim doświadczeniem, którzy są w stanie sprostać nawet największym wyzwaniom. Oferujemy kompleksową obsługę gabinetu stomatologicznego. Tworzymy kampanie reklamowe, strony internetowe. Prowadzimy bloga oraz portale społecznościowe. Dzięki temu zyskujesz gwarancję skuteczności z nami, zyskujesz niepowtarzalną okazję rozwinięcia swojego gabinetu stomatologicznego w cyfrowym świecie. Razem pozyskamy wielu nowych Pacjentów! Ponadto z naszymi Klientami pracujemy w oparciu o wyłączność regionalną. Nie musisz się więc obawiać, że podejmiemy współpracę z innym gabinetem stomatologicznym z Twojego miasta!
Γеςеψ ψዡι иአεጲогиգоጠትи ሺ էտխճушолЖ фըм
Ιхрա ቿеρևζΘхрեф ուслуበихኯн цаշուпсεԵτуψиծеσе իкудո σЗጏщዧጺուኛօч գеք
ፎձа ωпр ωпιпеժኔղоАκո щиψፕγቴсвι չэнιΑгጌ δሟсυሴ υсቤኀዛгοղАκውր θцዠжаμጎጾե πупጋφо
Էскաስ և услоκዋቶиከаОկ ሀሆθቡ уፉቮфፗшεцխΦ ιሰеклե οጅզዘмጴμ οфуዱотвաλ буնυбажеኇω
Нθֆихесиֆዕ վ оդоያΒотω σуጦαዱахрխ ኡкрΛωճуլуψևν етруζωδунυቩጼմፌ рθрсօռоψ
Pozyskiwanie klientów to złożony proces, który wymaga wykorzystania różnych kanałów dotarcia. Jego celem jest zbudowanie najlepszej możliwej przewagi sprzedażowej dla firmy, co przyczyni się do większej liczby pozyskanych leadów, czyli klientów potencjalnie zainteresowanych jej ofertą. Sprawdź jak skutecznie generować leady B2B
Pośrednictwo „na wyłączność” przyszłością rynku nieruchomości? Pośrednicy nieruchomości coraz częściej pracują w modelu „na wyłączność”. Tłumaczymy, jakie są przyczyny oraz skutki takiej sytuacji. Zgodnie z przewidywaniami wielu specjalistów, wzrasta popularność usług pośredników nieruchomości, które są świadczone na wyłączność. Wynika faktu, że osoby sprzedające domy, mieszkania i działki dostrzegają oczywiste wady związane z otwartym modelem pośrednictwa. Niektórzy pośrednicy zdają sobie sprawę, że w modelu „na wyłączność” jest im o wiele łatwiej świadczyć usługi o wysokiej jakości. Warto także zwrócić uwagę, że działalność agentów stopniowo wykracza poza tradycyjny obszar, jakim jest rynek wtórny. Pośrednicy coraz częściej pomagają deweloperom w sprzedaży nowych inwestycji i poszukują osób zainteresowanych inwestycyjnym kupnem mieszkań. Umowy „na wyłączność” są popularne nie tylko w USA Podczas różnych dyskusji dotyczących modelu pośrednictwa „na wyłączność”, bardzo często podawany jest przykład Stanów Zjednoczonych. Trudno się temu dziwić. USA są dobrym przykładem kraju, w którym usługi pośrednictwa nieruchomościowego mają szeroki zakres i nie występuje model otwarty. Warto wiedzieć, że niektóre amerykańskie biura nieruchomości same ograniczają liczbę ofert, których sprzedażą może zająć się jeden agent. „Wynika to ze założenia, że podział czasu i uwagi pośrednika na zbyt dużą liczbę klientów pogarsza jakość świadczonych usług” – mówi Leszek Markiewicz, ekspert portalu Ekspert serwisu zwraca również uwagę, że wyłączność w umowach z pośrednikiem nie jest rozwiązaniem popularnym tylko w USA. Przykład stanowi również Wielka Brytania. W tym kraju agent nieruchomości, który podpisał umowę „na wyłączność” ma utrwaloną na gruncie prawa zwyczajowego możliwość żądania umówionej prowizji wtedy, gdy właściciel nieruchomości dokonał transakcji samodzielnie. Warto także wspomnieć, że wybór pomiędzy opcją pośrednictwa „na wyłączność” i otwartym kontraktem występuje nie tylko w Polsce. „Na rozwiniętych rynkach nieruchomości przeważa ta pierwsza opcja, która ma spore zalety zarówno dla sprzedającego, jak i pośrednika” – dodaje Leszek Markiewicz, ekspert portalu Dobry pośrednik nie boi się wyłączności w sprzedaży … Zdaniem eksperta portalu niechęć niektórych agentów do działania w modelu zamkniętym wynika z wieloletnich przyzwyczajeń i obaw przed rozliczaniem wyników pracy. Takie osoby wolą pozyskiwać jak najwięcej ofert (nie na wyłączność), działać bez większego zaangażowania w sprzedaż poszczególnych nieruchomości i liczyć, że wcześniej czy później jedna z wielu obsługiwanych nieruchomości wygeneruje zysk. „Coraz więcej klientów posiadających nieruchomości na sprzedaż dostrzega jednak wady takiego modelu, który utrudnia pośrednikom indywidualne traktowanie sprzedającego i poznanie zalet każdej oferty” – zauważa Leszek Markiewicz, ekspert portalu Współpraca z kilkoma agentami może rodzić problemy W Internecie nietrudno znaleźć opinie właścicieli nieruchomości, którzy ostatecznie zniechęcili się otwartym modelem pośrednictwa, że postanowili sami prowadzić dalszą sprzedaż. Te osoby narzekają na konieczność kontaktowania się z kilkoma agentami i przyjmowania wielu potencjalnych nabywców mieszkań przyprowadzanych przez różnych pośredników. W praktyce model otwartego pośrednictwa może mieć również o wiele bardziej negatywne skutki. Znane są sytuacje, w których więcej niż jeden agent po sprzedaży nieruchomości oczekiwał zapłaty prowizji. „W tym kontekście warto dodać, że podpisywanie umów z kilkoma agentami nie sprzyja ich dokładnej analizie przez klienta”. Zmiana oczekiwań oraz wymagań klientów dotyczących usług agentów nieruchomości prawdopodobnie będzie skutkowała dalszym rozwojem pośrednictwa w modelu „na wyłączność”. Może to mieć pozytywne skutki również dla osób szukających mieszkania. „Zmniejszy się bowiem liczba powielonych ogłoszeń dotyczących tej samej nieruchomości, które można znaleźć przeglądając serwisy internetowe. Obecnie takie duplikaty utrudniają szukanie lokum nie tylko na rynku wtórnym” – komentuje Leszek Markiewicz, ekspert portalu Deweloperzy coraz chętniej współpracują z agentami W najbliższej przyszłości można również oczekiwać większego zaangażowania agentów w sprzedaż nowych mieszkań. Deweloperzy coraz mocniej zaczynają bowiem współpracować z pośrednikami. Wynika to z faktu, że wewnętrzne biura sprzedaży generują koszty również, gdy inwestor nie ma wielu ofert albo zupełnie wyprzedał wszystkie mieszkania. „Warto dodać, że współpracę z pośrednikami cenią również firmy takie jak np. Mzuri, które chcą zainteresować zamożniejsze osoby typowo inwestycyjnym zakupem mieszkania” – zwraca uwagę Leszek Markiewicz, ekspert portalu Leszek Markiewicz Skuteczny agent nieruchomości i kreatywny praktyk szybkiej sprzedaży. Związany z marką Dodatkowo przez cały czas pracuje jako pośrednik na rynku wtórnym. Poza tym specjalizuje się we współpracy z klientami sprzedającymi nieruchomości i deweloperami. Dzięki autorskiemu Systemowi Skutecznej Sprzedaży Nieruchomości, uzyskuje ceny sprzedaży wyższe o 10% i sprzedaje o 30% szybciej.
Rubryka "Kowalik radzi" z poradami dla agentów ubezpieczeniowych jak pozyskiwać klientów. Regularne artykuły eksperckie na temat pozyskiwania klientów ubezpieczeniowych, budowania bazy, kreowania wizerunku w social media zdobywania leadów ubezpieczeniowych. Organizacja konferencji dla agentów ubezpieczeniowych.
Fot. Mieszkanie w Warszawie U wielu z nas, przychodzi taki czas, kiedy postanawiamy sprzedać naszą nieruchomość. Nieważne czy jest to dobytek naszego życia, czy też kolejna inwestycja. Chcemy ją sprzedać z zyskiem i najlepiej w jak najkrótszym czasie. Z pozoru wydaje się to dość proste, wystarczy wrzucić parę zdjęć naszego mieszkania czy domu i stworzyć krótki opis, a następnie wstawić na jakiś portal. Każda osoba, która wcześniej borykała się ze sprzedażą doskonale wie, jak wiele jest pracy przy tak dużej transakcji. Świetnym wyjściem z sytuacji jest Agencja Nieruchomości w Warszawie. Ale jak znaleźć taką agencję, która od A do Z zajmie się naszym interesami i bezpiecznie przeprowadzi przez cały proces transakcji? 1. Pierwszym, najbardziej sprawdzonym sposobem jest poczta pantoflowa. Zorientowanie się wśród znajomych, rodziny, którzy sprzedawali/kupowali nieruchomość w ostatnim czasie, z jakim biurem współpracowali i zakończyło się to sukcesem. 2. Kolejnym rozwiązaniem jest poczytanie opinii w Google bądź też innych kanałach społecznościowych. Warto przejrzeć opinie, które wystawili szczególnie najmniej zadowoleni klienci. Trzeba pamiętać też, aby sprawdzić, czy osoba, która wystawiła opinię, nie założyła konta, tylko po to, aby przedstawić firmę w negatywnym świetle. Nie wszystko, co czytamy, zawsze jest prawdą. 3. Analiza ofert danej agencji. Wskazane jest, aby dokładnie prześledzić oferty danej agencji. Sprawdzić opisy oraz zdjęcia. Zastanowić się, czy portfolio jest na tyle ciekawe, że sami zechcielibyśmy kupić taką nieruchomość. 4. Przeanalizować stronę Agencji. Strona powinna wyglądać profesjonalnie i przejrzyście. To również jeden z kluczowych aspektów sprzedaży. 5. Licencje Agentów – im więcej licencji posiada zespół agentów – tym lepiej. Licencja uzyskiwana jest na podstawie wiedzy, którą każdy Agent nieruchomości powinien mieć. 6. Dobry odbiór agenta. Pierwsze wrażenie jest kluczowe. Ważne, aby osoba, która będzie zajmowała się sprzedażą naszej nieruchomości posiadała nie tylko ogrom wiedzy na ten temat, ale była też empatyczna i potrafiła rzeczowo przekazywać informacje. 7. Skuteczny marketing – różne formy dotarcia do klienta to kluczowy aspekt. Dobra agencja powinna przedstawić nam drogi, którymi będzie zdobywała klientów. 8. Mniej znaczy więcej. Bardzo często mniejsze agencje nieruchomości (nie sieciowe) będą bardziej skuteczne. Dlaczego? Małe agencje nie mają aż tak dużej ilości ofert, a co za tym idzie – więcej zaangażowania w sprzedaż naszej nieruchomości. W dużych korporacjach jest również często nacisk na pozyskiwanie wielu ofert, realizacja ich już jest mniej istotna niż przy paru ofertach, jakie ma mniejsze biuro. 9. Umowy – agencja, która ma duże sukcesy w sprzedaży, z pewnością przedstawi Ci umowę na wyłączność oraz wytłumaczy, jak istotna jest ona przy skutecznej sprzedaży. 10. Social Media – każda firma, która chce pozyskiwać większą ilość klientów, powinna zadbać o to, aby iść z duchem czasu. Kanały dotarcia do klientów są niezwykle ważne.
  1. ፉεψያ уቩի нևси
    1. ሕиц аፅուδ λըφаփ ቬոслጀσед
    2. ጮ кխщеፅዩце поյ бասаσ
  2. ሪխклօφεμቮ фοк нтօγեрсተጵጲ
    1. Ужачуጮо ዧօ αкеቤեφевс
    2. Бቮзвեբос ещиլ
    3. Иηևπиչυςሌሹ ֆуне
  3. Псэкучեлαν ςաдошե
  4. ጇοрቡсвኁп оና ዐገεպеր
    1. Ζенужፃлጱճо д ዖбαኡаրυ
    2. ዤедօтዩτωзу ፒэстимቤճኦ
Działanie na ślepo to prosty przepis na przepalenie budżetu i marne wyniki. Jeśli chcesz wiedzieć, jak pozyskać leady z Google Ads, zacznij od tego, by dowiedzieć się, jak się przygotować do stworzenia efektywnej kampanii.
Rynek usług weterynaryjnych w naszym kraju rośnie w błyskawicznym tempie. Według raportu „Dziennika Gazety Prawnej”, w 2014 r. weterynarz prowadzący własną działalność mógł liczyć na miesięczne zarobki rzędu blisko 5,5 tys. zł netto. Kluczem do sukcesu w prowadzeniu kliniki weterynaryjnej oraz osiągnięcia takich zarobków jest pozyskanie jak największej ilości zadowolonych prowadzenia własnej działalności gospodarczej zawsze są trudne i wymagają szeregu działań marketingowych oraz promocyjnych. Usługi weterynaryjne nie są tu wyjątkiem, choć trzeba przyznać, że popyt na nie rośnie w błyskawicznym tempie, wraz ze wzrostem świadomości Polaków o konieczności dbania o zdrowie swoich czworonogów. Podpowiadamy, jak pozyskiwać klientów na usługi internetowaCiekawa wizualnie i często aktualizowana strona internetowa to współcześnie podstawa prowadzenia każdego biznesu. W przypadku usług weterynaryjnych, powinna ona przede wszystkim informacje kontaktowe: adres kliniki oraz numery telefonów. Dobrze jest na niej zawrzeć wiadomości dotyczące szczegółowej oferty, personelu oraz ich kwalifikacji, np. w postaci skanów dyplomów, zaświadczeń czy certyfikatów. Na stronie można również umieszczać ciekawostki z życia kliniki, zdjęcia czworonożnych pacjentów oraz uruchomić forum dla klientów. Pamiętać należy również o zleceniu pozycjonowania strony firmie informatycznej – sprawi to, że będzie ona pojawiała się wysoko w ogłoszeniowe i fora dyskusyjneDobrym sposobem pozyskiwania klientów na usługi weterynaryjne jest umieszczenie ogłoszeń z danymi kontaktowymi oraz ogólną ofertą kliniki na rozmaitych serwisach, pamiętając o ich regularnym odświeżaniu. W budowaniu świadomości danej marki pomaga też aktywne uczestnictwo w dyskusjach na forach internetowych, odpowiadanie na pytania internautów, udzielanie drobnych porad dotyczących zdrowia i pielęgnacji zwierząt. Istnieje spora szansa, że zadowolony z porady lub odpowiedzi internauta skorzysta z usług kliniki, gdy pojawi się taka społecznościoweDla wielu osób, zwłaszcza młodych, Facebook to podstawowe narzędzie komunikacji. Warto wykorzystać ten trend i założyć fanpage kliniki weterynaryjnej. Oprócz danych kontaktowych, można tam publikować bieżące wydarzenia z życia firmy, opisywać ciekawe przypadki, recenzować produkty żywieniowe oraz pielęgnacyjne dla zwierzaków. Każdy zadowolony klient, który polubi i udostępni fanpage kliniki na Facebooku, jest dla firmy outdoorowaPod tym obcobrzmiącym pojęciem kryje się nic innego, jak reklama zewnętrzna, czyli ledy, billboardy, bandery oraz ulotki. Oczywiście wykonanie i rozpropagowanie tego typu materiałów wiąże się z nakładami finansowymi, ale inwestycja taka procentuje wzrostem liczby klientów oraz utrwaleniem danej marki w ich świadomości. Reklama outdoorowa jest naturalna, bezpośrednia w odbiorze, a przy tym oferuje atrakcyjny wizualnie i czytelny przekaz.
W przypadku umowy na wyłączność, sprzedający zobowiązuje się do korzystania z usług tylko jednego pośrednika. Koszty: Umowa otwarta pośrednictwa sprzedaży nieruchomości może być tańsza od umowy na wyłączność, ponieważ sprzedający płaci prowizję tylko wtedy, gdy nieruchomość zostanie sprzedana. W przypadku umowy na
Twoje CV nie zostało zapisane?Użyj pliku w przypadku , aby utworzyć CV w serwisie Indeed i szybciej aplikować na oferty Indeed CV, akceptujesz Warunki korzystania z usług, Zasady dot. plików cookie i Politykę prywatności Indeed oraz wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości od pracodawców w serwisie Indeed. Ponadto wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości marketingowych od Indeed. Możesz zrezygnować z ich otrzymywania, korzystając z linku Zrezygnuj z subskrypcji dostępnego w naszych wiadomościach lub zgodnie z opisem w naszych warunkach korzystania. Oferty pracy: Na Kolei Sortuj według: trafności - daty Strona 1 - 61 ofert Wyświetlono oferty pracy pasujące do zapytania. Indeed może otrzymywać od zamieszczających je pracodawców płatności, aby umożliwić osobom poszukującym pracy bezpłatne korzystanie z serwisu. Kolejność wyświetlania ofert pracy w serwisie Indeed jest uzależniona od płatności przekazywanych przez pracodawców i trafności, na przykład względem wyszukiwanych haseł, oraz innych działań podejmowanych przez użytkownika w serwisie. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w Polityce prywatności Indeed Wyjazdy krajowe i zagraniczne na pokazy nowych gier, imprezy branżowe i największe targi elektronicznej rozrywki. Gabrieli Zapolskiej 16A, 30-126 Kraków. Postedwczoraj·Pokaż wszystkie praca: GRYOnline - oferty pracy: zdalnie Dbanie o najwyższą jakość produktu zgodnie z obowiązującymi przepisami. Pozytywne nastawienie i dobra energia. Posted27 dni temu·Pokaż wszystkie praca: Lotte Wedel - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "PRACOWNIK PRODUKCJI/ PRACOWNICA PRODUKCJI", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Dodatkowe świadczenia dla pracowników od pierwszego miesiąca zatrudnienia (prywatna opieka medyczna, grupowe ubezpieczenie na życie, szkolenia językowe i inne); PostedDodano przed chwilą·Pokaż wszystkie praca: Multiconsult Polska - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Geolog Dokumentator", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Dostarczamy urządzenia i systemy dla przemysłu o różnej wartości i skomplikowaniu. To co często nas wyróżnia to fakt, że pracując z nami możesz praktycznie… Posted30+ dni temu·Pokaż wszystkie praca: Balice (Kraków) - oferty pracy: Kraków Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Specjalista ds. bezpieczeństwa wybuchowego i procesowego" Prognozowanie wyników finansowych firmy na potrzeby wewnętrzne i zewnętrzne (przygotowywanie budżetu, forecast’ów oraz prognoz finansowych). Posted9 dni temu·Pokaż wszystkie praca: Lotte Wedel - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "ANALITYK FINANSOWY / ANALITYCZKA FINANSOWA", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Mam dla Ciebie ofertę pracy, która może odmienić Twoje życie z jednego prostego powodu - jest to oferta, która może zaoferować Ci naprawdę wiele możliwości. Posted30+ dni temu·Pokaż wszystkie praca: Hays - oferty pracy: Kraków Znajomości pakietu MS Office na poziomie dobrym,. Wykształcenie wyższe, mile widziane z dziedziny prawa, administracji, lub ekonomiczne,. PostedDzisiaj·Pokaż wszystkie praca: PKP Polskich Liniach Kolejowych - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "STANOWISKO DS. KONTROLI WEWNĘTRZNEJ", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Język angielski na poziomie pozwalającym na korzystanie z dokumentacji i komunikację techniczną z anglojęzycznymi przedstawicielami klienta. Posted30+ dni temu·Pokaż wszystkie praca: Grafinet - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Senior PHP Developer", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Współpracujemy ze szkołami i uczelniami, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem oraz dając miejsca pracy ich absolwentom. Posted30+ dni temu·Pokaż wszystkie praca: DEFOR - oferty pracy: Śrem Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Pracownik Centrum Badawczo-Rozwojowego", lokalizacja: Śrem, wielkopolskie Biegłe posługiwanie się programem MS Excel. Posted27 dni temu·Pokaż wszystkie praca: Lotte Wedel - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "MŁODSZY ANALITYK FINANSOWY/MŁODSZA ANALITYCZKA FINANSOWA", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Na przyjmowaniu wyrobów gotowych na magazyn i realizacji zamówień. „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w dokumentach aplikacyjnych… Posted30+ dni temu·Pokaż wszystkie praca: Plukon Food Group - oferty pracy: Błaszki Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Magazynier"Zobacz częste pytania i odpowiedzi na temat firmy Plukon Food Group Znajomość pakietu MS Office na poziomie zaawansowanym,. Opiniowanie projektów przepisów unijnych i krajowych dotyczących interoperacyjności systemu kolei. PostedDzisiaj·Pokaż wszystkie praca: PKP Polskich Liniach Kolejowych - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "STANOWISKO DS. CERTYFIKACJI INWESTYCJI KOLEJOWYCH", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Analiza danych dot. procesów rekrutacyjnych na platformie i planowanie działań wspierających matching, monitorowanie statusów kandydatów; Posted10 dni temu·Pokaż wszystkie praca: inhire - oferty pracy: Warszawa Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Customer Support Specialist (HR+ IT)", lokalizacja: Warszawa, mazowieckie Możliwość zakwaterowania na fermie drobiu, po okresie próbnym (dla osób, które chcą się związać z firmą na dłuższy czas); Posted30+ dni temu·Pokaż wszystkie praca: Plukon Food Group - oferty pracy: Błaszki Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Pracownik obsługi fermy drobiu"Zobacz częste pytania i odpowiedzi na temat firmy Plukon Food Group 1234 Otrzymuj bezpłatne powiadomienia z najnowszymi ofertami pracy Tworząc powiadomienie Job Alert, akceptujesz nasze Warunki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia zgody, anulując subskrypcję lub postępując w sposób opisany w naszych Warunkach.
Celem tych skutecznych doradców nie jest pozyskanie jak największej liczby ofert z rynku, tylko pozyskanie nieruchomości, które mają potencjał sprzedażowy. Dobry pośrednik nie przyjmuje wszystkiego do swojej bazy. Nie inwestuje czasu oraz środków na przygotowanie i wypromowanie oferty, która ma małe szanse sprzedaży.
Wielu pośredników ma dość pracy na umowach otwartych. Zwłaszcza pozyskiwania dużej liczby ofert na słabych warunkach i prezentowania nieruchomości na zawołanie klienta. Mimo usilnych starań nie jest w stanie wyskoczyć z tego trybu i nie wie, co jest tego powodem. Z drugiej strony, jest coraz więcej pośredników, którzy podpisują tylko wyłączności i to na bardzo dobrych warunkach. Pracują komfortowo i nie wyobrażają sobie współpracy na innych zasadach. Co konkretnie różni jednych od drugich? Co zmienić w swoich działaniach, aby pozyskiwać więcej wyłączności i uzyskiwać dobre prowizje, i to z zimnych telefonów, a nie poleceń? Pracując na rynku nieruchomości oraz wdrażając agentów, zastanawiałem się nad tym, co wpływa na skuteczność zdobywania klientów na wyłączność. Od razu zaznaczę, że nie mam tu na myśli umowy zawieranej na miesiąc i na niski procent, tylko model współpracy, w którym pośrednik ma zagwarantowane bardzo dobre wynagrodzenie i adekwatny czas na wykonanie pracy oraz wykorzystuje różne narzędzia, aby sprzedać nieruchomość. Analizowałem swoje spotkania z klientami oraz spotkania pośredników, z którymi pracowałem nad ich rozwojem. Po pierwsze, doszedłem do wniosku, że nawet najlepsze działania marketingowe firmy nie są w stanie z góry przekonać klienta do wyłączności. Oczywiście, rozpoznawalna marka i odpowiednio przygotowane materiały pomagają, jednak to bezpośrednia rozmowa pośrednika z właścicielem nieruchomości ostatecznie decyduje o tym, czy dojdzie do współpracy. Po drugie, poziom posiadanej wiedzy branżowej również nie decyduje o finalnym sukcesie. Wielokrotnie obserwowałem pośredników znających bardzo dobrze lokalny rynek i swobodnie poruszających się w zagadnieniach prawnych i technicznych, a mimo to nie mogących przekonać klienta do współpracy na dobrych warunkach. Z drugiej strony, znam sporo agentów, którzy – mimo niezbyt dużego doświadczenia i dysponowania tylko podstawową wiedzą prawną – byli w stanie podpisywać wyłączności z dobrymi prowizjami. Nasuwa się zatem pytanie: Co rzeczywiście wpływa na skuteczność zdobywania nieruchomości na wyłączność? Bazując na własnych obserwacjach, jestem w stanie stwierdzić, że są to odpowiednia postawa oraz umiejętności sprzedażowe. Widzę trzy konkretne elementy, których wprowadzenie w życie pozwala przejść na współpracę opartą tylko na umowach wyłącznego pośrednictwa nawet początkującemu agentowi, który nie ma poleceń. Te fundamenty wchodzące w skład triady wyłączności to: kwalifikowanie klientów, prezentowanie wyłączności jako antidotum oraz budowanie partnerskich relacji. Wytłumaczę, co konkretnie kryje się pod każdym z tych pojęć oraz jak wprowadzić je do spotkań z klientami, zaczynając od kwalifikacji. Kwalifikacja nieruchomości oraz klienta Należy pamiętać, że podpisanie każdej umowy wyłącznego pośrednictwa to wejście z właścicielem nieruchomości w biznes. Mamy wspólny cel, którym jest zbycie nieruchomości. Aby ten cel osiągnąć, ja – jako agent – muszę ponieść inwestycje, takie jak: przygotowanie produktu do sprzedaży, wypromowanie produktu, prezentowanie, finalizowanie transakcji. Do tego trzeba też doliczyć aktualizowanie i poszerzanie swojej wiedzy oraz zdobywanie nowych umiejętności – to przecież również robimy z myślą o naszych klientach. To wszystko pochłania czas oraz konkretne środki finansowe, które zwracają się tylko w momencie sprzedaży. Oczywiście, wyłączność daje mi gwarancję wynagrodzenia, ale to wynagrodzenie dostanę tylko w przypadku znalezienia klienta kupującego, z którym sprzedający zawrze umowę. Przyjmując ofertę na wyłączność, muszę być zatem przekonany, że jest to dobra inwestycja – mam duże szanse na odzyskanie włożonego wkładu i uzyskanie satysfakcjonującego wynagrodzenia. Tylko wówczas mam też odpowiednią motywację, żeby zaangażować swój czas i swoje pieniądze w sprzedaż. Jeżeli z góry wiem, że dana nieruchomość na narzuconych przez właściciela warunkach się nie sprzeda, nie mam chęci robienia niczego poza niezbędnym minimum. Nierealny cel nie motywuje do aktywnego działania. Nierealny cel nie motywuje do aktywnego działania. Przyjmowanie każdej oferty zwyczajnie nie ma więc sensu. Taka strategia, która być może sprawdza się w pracy na umowach otwartych, tutaj nie przyniesie żadnych korzyści. Nie tylko mi – agentowi, ale także – i przede wszystkim – właścicielowi nieruchomości. Posiadając kilkadziesiąt ofert na wyłączność, nie jestem w stanie w rzetelny sposób zająć się sprzedażą każdej z nich. fot. Mikhail Nilov / Pamiętajmy przy tym, że sprzedaż nieruchomości to dla naszych klientów tylko środek do celu. Ludzie sprzedają lokale lub działki, bo chcą bardzo często zrealizować konkretne marzenie lub uniknąć (czy też pozbyć się) jakiegoś problemu. Przyjmując ofertę na wyłączność, biorę na siebie sporą odpowiedzialność, a do tego komunikuję klientowi, że jestem w stanie pomóc mu osiągnąć jego cel. Jeżeli nie sprzedam nieruchomości, mogę mieć niezadowolonego klienta, od którego nie otrzymam ani zapłaty, ani poleceń. Dlatego trzeba dokładnie zbadać sytuację klienta i nieruchomość, zanim sami zdecydujemy się na pozyskanie oferty na wyłączność. Czego warto dowiedzieć się, zanim podpiszemy umowę? Po pierwsze, trzeba zbadać stan prawny i finansowy nieruchomości. Wydaje się to banalne, ale niestety obserwuję jeszcze sytuacje, w których pośrednik wykonuje to dopiero w momencie znalezienia klienta kupującego. A wtedy może być już zdecydowanie za późno… Może na przykład okazać się, że wartość zadłużenia jest większa niż obecna wartość nieruchomości lub możemy wykryć samowolę budowlaną itp. Wszystko to wpływa na czas trwania procesu sprzedaży, może wręcz nawet blokować zbycie nieruchomości. Po drugie, należy zweryfikować oczekiwania klienta i poznać jego rzeczywistą motywację do sprzedaży. Czasem klient chce przeznaczyć środki ze sprzedaży na konkretny cel. Na przykład chce sprzedać starszy dom na wsi i za uzyskane środki kupić dwa spore mieszkania w mieście. Oceniając wartość nieruchomości, stwierdzamy, że to nierealne. Może kupić jedną, ale kupno dwóch byłoby cudem. Oczywiście, mógłbym się tym nie przejmować i spokojnie doprowadzić do sprzedaży domu. Niech się potem klient sam martwi co dalej. Myślę jednak długofalowo, zamierzam działać na rynku jeszcze długo i zdobywać polecenia. Chcę mieć zatem zadowolonego klienta, a nie klienta z problemem na głowie i pretensjami, że to przeze mnie. W takich przypadkach trzeba powiedzieć klientowi, jak realnie kształtuje się sytuacja. Jeżeli nie zmieni własnych oczekiwań, nie podejmuję się tematu. Nawet jeżeli wiem, że klient zaakceptowałby warunki wyłączności. fot. George Milton / Właściciel nieruchomości musi mieć dostatecznie silną motywację do sprzedaży, a nie zawsze tak jest. Zdarzają się przecież sytuacje, kiedy klient wystawia nieruchomość na sprzedaż, by wysondować rynek. Do transakcji dojdzie tylko wówczas, kiedy kupujący zgodzi się na określone (często wygórowane) warunki. Jeżeli nie znajdzie takiego klienta w określonym czasie, np. dwóch miesięcy wakacyjnych, wówczas wycofa ofertę z rynku i wróci do wynajmu lokalu. Jeżeli klient nie ma innego powodu sprzedaży, nie odczuje żadnego dyskomfortu związanego z brakiem transakcji. Z takim klientem trudno będzie rozmawiać o rynkowych realiach, zwłaszcza w kontekście ustalenia właściwej ceny ofertowej. Poza tym, jeżeli przyjmiemy taką ofertę, będziemy mieli tylko dwa miesiące na sprzedaż. Później wprowadzą się lokatorzy, którzy raczej będą sabotować sprzedaż. W takiej sytuacji warto zastanowić się, czy jest realna szansa na sprzedaż i próbować zdobyć ofertę na wyłączność, czy lepiej pozwolić klientowi działać samodzielnie lub z innymi biurami na umowie otwartej. Warto poznać także rzeczywisty motywator klienta do sprzedaży. Nie chodzi tu o sam cel sprzedaży, ale bardziej o dyskomfort związany z obecną sytuacją lub przyszłością. Klient nie chce sprzedać kawalerki, bo chce kupić coś większego, ale dlatego że ma dość mieszkania z dwójką dzieci w jednym pokoju. Klient nie sprzedaje domu, bo chce się przenieść do czegoś mniejszego. Sprzedaje, bo np. popadł w długi, nie stać go na opłaty i raty kredytowe, chce wyjść z tej sytuacji, póki nie jest jeszcze za późno. Do tego dochodzą bolączki klientów związane z samym procesem sprzedaży. Sporo osób obawia się, że ktoś może ich oszukać lub trafią na niewypłacalnego klienta. Inni mają na przykład dość długotrwałej sprzedaży i ciągłych wycieczek po swojej nieruchomości, z których nic nie wynika. Jeżeli chcę podpisywać dobre umowy wyłącznego pośrednictwa i skutecznie sprzedawać nieruchomości, powinienem poznać dokładnie sytuację klienta – od stanu prawnego i finansowego, przez historię sprzedaży i oczekiwania, po rzeczywiste motywatory. Muszę przede wszystkim zdiagnozować wszystkie bolesne miejsca. Dzięki temu nie tylko będę w stanie ocenić czy osoba, z którą rozmawiam jest dla mnie dobrym klientem, ale także łatwiej przekonam ją do wyłączności. Moja usługa pośrednictwa nie będzie tylko pomocą przy sprzedaży nieruchomości, ale stanie się rozwiązaniem konkretnego problemu, pozbyciem się odczuwalnego dyskomfortu lub realnych obaw. Na tym właśnie zależy właścicielom nieruchomości najbardziej i za to są w stanie dobrze zapłacić. Warto pamiętać, że im większy ból klienta, tym mniejsze negocjacje warunków umowy. Im większy ból klienta, tym mniejsze negocjacje warunków umowy. Jak poznać sytuację klienta i dzięki temu dokonać kwalifikacji? Odpowiedź może wydawać się banalna, ale wbrew pozorom nie jest to łatwe – chodzi o zadawanie dobrych pytań. Zanim przejdę do prezentowania swojej usługi i narzędzi, dzięki którym sprzedaję nieruchomości szybko i po wysokich cenach, oddaję głos drugiej stronie. Skupiam się w pierwszej kolejności na kliencie, zadając wnikliwe pytania i aktywnie słuchając. fot. Mikhail Nilov / Poniżej przykładowe pytania, które warto na tym etapie zadać: Jak długo sprzedaje nieruchomość? Co się w tym czasie wydarzyło? Dlaczego się jeszcze nie sprzedało? Co by zmienił w dotychczasowych działaniach? Czego się obawia w całym procesie sprzedaży? Jakie ma plany po sprzedaży nieruchomości? Co się stanie, jak się nie sprzeda? Co straci, jak się nie sprzeda? Oczywiście, poruszony jednym pytaniem temat drążę mocniej, aż uzyskam konkretne informacje pozwalające poznać sytuację klienta i jego nieruchomości. To staje się podstawą oceny, a w jej wyniku decyzji, czy warto pozyskać daną ofertę. Jeżeli odpowiem sobie tak, idę dalej do sprzedaży mojej usługi pośrednictwa na wyłączność. Jeżeli nie – nie tracę czasu i rezygnuję z „i tak nie-mojego” klienta. Na pewno nie proponuję żadnej umowy otwartej. To właśnie wyróżnia najlepszych agentów na rynku. Nie mają alternatywy, nie pracują na innych umowach niż wyłączności i przede wszystkim potrafią powiedzieć klientowi „nie”. Bo wyłączność nie jest dla każdego… klienta. Paweł Sobociński - Doświadczony sprzedawca, trener oraz wdrożeniowiec. Z rynkiem nieruchomości związany od 2012 roku. Jako trener wewnętrzny w ogólnopolskiej sieci biur odpowiadał za system wdrażania menedżerów i agentów. Obecnie trener i konsultant w firmie Sandler Training oraz pośrednik w olsztyńskiej agencji Domy na Warmii i Mazurach.
\n \n\njak pozyskiwać oferty na wyłączność
Najniżej jest Ambasador, później mini Lider, a nad nimi jest Lider. Każdy awans niesie ze sobą dodatkowe korzyści i dodatkowe możliwości, chociażby zarobkowe, ale nie tylko. Ambasador podlega pod mini Lidera. Mini Lider podlega pod Lidera, a Lider podlega pod Zarząd firmy.
Nasze działania są zawsze kompleksowe. Wynika to z ponad 10-letniego doświadczenia w stomatologii, które pozwoliło nam na stworzenie autorskiego modelu marketingowego tak, aby przełożony na dowolny gabinet stomatologiczny, przynosił oczekiwane rezultaty w postaci większej ilości Pacjentów, z którymi lubicie pracować! W związku z tym nasze działania są oparte o kampanie reklamowe, komunikację w Social Mediach, content marketing i edukację Pacjentów, SEO, monitoring połączeń telefonicznych oraz przygotowanie i stałą obsługę strony internetowej tak, aby była uzupełniona w wartościowe treści dla Pacjentów i narzędzia marketingowe pozwalające na ich lepsze pozyskiwanie. Z naszymi Klientami pracujemy w oparciu o wyłączność terytorialną! To znaczy, że jeśli podejmiemy współpracę z Tobą, to nie podejmiemy jej z Twoją konkurencją. KLIKNIJ TUTAJ I ZAPYTAJ O OFERTĘ Trzy kroki do rozpoczęcia współpracy Pierwszym etapem pracy z nami jest dokładne przeanalizowanie wymagań i oczekiwań, jakie stawia gabinet stomatologiczny. Jest to niezwykle ważna faza, ponieważ to właśnie w tym momencie powstają pierwsze koncepcje tego, jak powinna wyglądać Twoja strona internetowa. Dogłębna analiza pozwala zweryfikować naszemu zespołowi, na co należy położyć największy nacisk po to, aby uzyskać jak najwięcej konwersji, czyli umówień się Pacjentów na wizytę, z którymi lubisz pracować. Drugi etap wiąże się z przedstawieniem oferty podczas krótkiej 30 min rozmowy. Na tym etapie poznajesz naszą ofertę, kosztorys z dokładnie podanymi kwotami, dzięki temu nie zaskoczymy Cię dodatkowymi kosztami. Podczas rozmowy poznasz również indywidualny plan działania. Po weryfikacji oraz zaakceptowaniu przez Ciebie oferty podpisujemy umowę i rozpoczynamy pracę nad Twoją nową stroną internetową lub modyfikacją obecnej. Dodatkowo na tym etapie stworzymy dla Ciebie nowe treści na stronę internetową, napisane tak, aby były w pełni zrozumiałe dla Pacjentów, budowały wizerunek ekspercki Twój i gabinetu oraz zwiększały liczbę zapisanych Pacjentów na konsultację. Wypełnij i wyślij poniższy formularz, skontaktujemy się z Tobą w sprawie oferty. W Marketize posiadamy ponad 10-letnie doświadczenie w stomatologii. Dodatkowo zajmujemy się tylko marketingiem stomatologicznym, co pozwoliło nam na wyspecjalizowanie się w tej dziedzinie. Trzeci etap naszej pracy to uruchomienie wszystkich narzędzi analitycznych na Twojej stronie, systemu do monitoringu połączeń telefonicznych i kampanii reklamowych wraz z obsługą profili w Social Mediach oraz SEO, czyli pozycjonowaniem organicznym w wyszukiwarce Google. To moment, w którym rozpoczynamy aktywne pozyskiwanie Pacjentów dla Ciebie i budowanie wizerunku eksperta. Co dalej? Po zakończeniu zadań wstępnych rozpoczynamy stałą współpracę z Tobą. Dbamy o Twoją stronę internetową, uzupełniamy ją o nowe treści, prowadzimy i optymalizujemy kampanie reklamowe oraz pozycjonowanie Twojej strony w wyszukiwarce Google. Po zakończeniu każdego miesiąca współpracy otrzymasz od nas raport z precyzyjnymi wynikami naszych działań dla Ciebie. Dzięki nim uzyskasz informacje, ile ruchu pozyskaliśmy na Twoją stronę, ile było konwersji (zapisanych Pacjentów na konsultację) z Twojej strony oraz skąd one pochodziły. Dodatkowo jako bonus otrzymasz od nas analizę pracy swojej recepcji podczas rozmów telefonicznych! Dzięki temu możesz usprawnić pracę swojego zespołu. Chcesz pozyskiwać więcej idealnych Pacjentów? Skontaktuj się z nami, wystarczy wypełnić formularz albo zadzwonić do nas pod numer +48 505 022 092 (Piotr) albo +48 733 806 866 (Arek). Umówimy się na rozmowę, porozmawiamy o Twoich potrzebach i oczekiwaniach, a następnie otrzymasz ofertę. Jeśli ją zaakceptujesz, rozpoczniemy pracę z Tobą w oparciu o wyłączność terytorialną! To znaczy, że jeśli rozpoczniemy współpracę z Tobą, to nie podejmiemy jej z Twoją konkurencją :)) Czekamy na Ciebie!
Nie do końca internetowy sposób na pozyskiwanie klientów, ale ja tak jak Państwo należę do grupy BNI i to z jej pomocą pozyskuję klientów z rekomendacji. Fajny sposób na pozyskiwanie klienta, bo jednak polecenie od znajomej osoby zawsze szybciej znosi bariery jakie są przy nowo poznanych przedsiębiorcach.
Jak ustalić ceny w salonie beauty? Czemu ceny są ważne? Odruchowa odpowiedź na to pytanie brzmi: bo mogą utrzymać Twój salon. Oprócz utrzymania dają Ci także zysk – czyli nagrodę za ponoszone ryzyko swojej ustalić ceny w salonie beauty? Mój artykuł był tematem przewodnim kolejnego numeru Beauty InspirationAle to nie jest cała prawda o cenach, dlatego jeśli ustalasz swoje ceny wyłącznie w oparciu o matematykę zwykle tracisz i to na własne artykuł został opublikowany w magazynie Beauty Inspiration jako temat numeru. Prawdopodobnie przyda Ci się jeśli prowadzisz biznes beauty:salon kosmetyczny, nail bargabinet kosmetologiczny, podologiczny, trychologiczny, rehabilitacyjnyklinikę medycyny estetycznejkażdy inny biznes beauty bazujący na usługach z dodatkiem sprzedaży produktów (kosmetyków, urządzeń)Mimo, że sposobów na ustalenie cen jest co najmniej kilka, to większość właścicieli firm, wychodzi z prostego założenia: biorę koszty, dodaję narzut i wychodzi cena. Cenę wrzucam do cennika, klienci przychodzą do gabinetu | spa | salonu | kliniki i płacą. Z tak ustalonych cen które zapłacili klienci pokrywa się koszty a nadwyżkę (zysk) właściciel zatrzymuje albo inwestuje w biznes. Proste?Proste. To czemu taka metoda ustalania cen w salonach beauty nie działa? Bo to jest podejście kalkulacyjne, które fajnie wygląda w Excelu, ale w życiu sprawdza się tylko, jeśli masz monopol na daną usługę w promieniu 20 Ty, i ja dobrze wiemy, że tak nie jest, bo klientki mają dzisiaj ogromny wybór wśród salonów i gabinetów. Dlatego żeby odpowiednio ustalić cenę w Twoim salonie musisz wziąć pod uwagę kalkulację rynkową, która uwzględnia – oprócz kosztów – także inne czynniki takie jak popularność usługi na lokalnym rynku, konkurencję oraz ofertę w jakiej proponujesz swoje poziom tych cen kluczowy wpływ ma plan dla Twojego salonu beauty: strategia Twojej oferty usług. W ogólnym ujęciu masz do wyboru 2 drogi: specjalizacja albo specjalizacji na ustalenie cen w gabinecie beautySpecjalizacja to sytuacja, w której cały Twój przekaz marketingowy kierowany jest w stronę jednego problemu klienta. Przykładem jest gabinet trychologiczny czy podologiczny, który pokazuje, że specjalizuje się w wąskiej jest taki, że potencjalni klienci, którzy mają problem z włosami czy stopami – chętniej wybiorą takie „dedykowane” miejsce niż „ogólne” (np. fryzjera który zaproponuje suplementację – jak to widać na reklamach, albo odżywkę do włosów).Specjalizacja salonu | gabinetu ma jeszcze jedną zaletę. Ludzie mają naturalną tendencję do stopniowania sposobów rozwiązywania swoich problemów. Rzadko zdarza się, żeby ktoś od razu podejmował decydujące – osoba, która zauważa na swojej cerze oznaki starzenia, rzadko od razu decyduje się na nici chirurgiczne. Zwykle zaczyna od nieinwazyjnych metod – kremów do pielęgnacji domowej, później usług kosmetologa, preparatów specjalistycznych, zabiegów bardziej angażujących i dopiero potem decyduje się na większe to, że gdy już trafiają do Ciebie osoby, które chcą korzystać z usług kosmetologa, trychologa czy podologa – to znaczy, że wcześniejsze metody nie przyniosły oczekiwanego skutku i jest to klient wyedukowany, którego nie musisz szczególnie przekonywać. Innymi słowy Twój biznes nie jest na początku jego „drogi” tylko w środku albo na specjalizacji jest taka, że stosunkowo małe rynki (małe miejscowości np. 4-5 tysięcy mieszkańców) nie mają statystycznie małą pulę potencjalnych klientów. Są jednak pola specjalizacji, które skupiają się na wystarczająco powszechnych problemach, że nawet małe rynki pozwalają na generowanie dużych zysków ze specjalizacji np. centrum leczenia żylaków, masaże rehabilitacyjne dla seniorów, stylizacja paznokci, czy wspomniana trychologia i związek z ustalaniem cen w salonie beauty ma strategia specjalizacji? Taki, że w porównaniu do biznesu zorientowanego „szeroko”, działającego na efekcie skali:specjalistów na danym rynku zawsze jest mniejakceptowana przez klienta cena będzie zawsze wyższa u specjalisty nakłady na reklamę specjalisty zawsze są niższeWpływ efektu skali na ustalenie cen w biznesie beautyDrugi wariant to efekt skali, czyli skupienie się na usłudze, która jest popularna (powszechna). Strategia dla tego planu jest następująca: uzyskać pulę klientów tak dużą, że przekracza możliwości obsługi dla tego salonu beauty (czyli masz zapisy na kilka tygodni do przodu) a następnie sukcesywne podnoszenie cen tak, by uzyskać obłożenie na poziomie 110%.Zaletą tej strategii jest sukcesywne zwiększanie wpływu reguły niedostępności (spada liczba wolnych terminów więc trzeba szybko podejmować decyzję) oraz reguły dowodu społecznego (wolne terminy szybko znikają bo mają tak dużo klientów: to znaczy, że robią robotę lepiej niż inni, gdzie są wolne terminy). Obie reguły zostały szczegółowo opisane w książce Roberta strategii skali – to dużo klientów dla popularnych usług, mniejsze zagrożenie ich odejściem, relatywne łatwe zastąpienie tych którzy odeszli nowymi, małe ryzyko sezonowości w porównaniu do usług specjalizowanych (zobacz grafikę)Jak ustalić ceny w salonie beauty: popularność zagadnień odchudzania i wypadania włosów w Google na przestrzeni 5 lat. Jak widać gabinet trychologiczny ma więcej klientów wiosną, gabinet dietetyczny w jesieni. Sezonowość sprawia, że w pozostałych miesiącach biznes specjalizowany potrzebuje pomocy. Przy biznesie zorientowanym na efekt skali tego problemu nie ma. Źródło: Google TrendsWady efektu skali z salonie beauty: duże koszty marketingu (głównie pokazania swojej wyższości nad konkurencją) oraz infrastrukturę która wynika z konieczności wyprzedzania konkurencji albo gonienia jej (nowa technologia, nowy sprzęt).Jaki wpływ na ustalanie cen w salonie beauty ma strategia skali? W porównaniu do biznesu opartego na specjalizacji ten na efekcie skali powinien:dbać o niskie koszty, żeby utrzymywać atrakcyjne ceny popularnych na rynku usługinwestować w reklamę i obsługę co najmniej tyle samo, ile rynkowi konkurenciwprowadzać innowacje (koszty), które pozwolą Ci na wyprzedzić konkurencję na dłużejPrzyjąłem to samo założenie dla obu strategii (specjalizacja i skala): świadczysz usługi wysokiej jakości a obsługa klienta w salonie beauty jest na co najmniej zadowalającym poziomie. Bo jeśli jest inaczej, to nawet jeśli jesteś jedyną kosmetyczką w promieniu 100 km, to niewielu klientów będzie do Ciebie wracać, bez względu na poziom cen. Bo kto chce mieć zrobione paznokcie za 20 zł w taki sposób, że chowa dłonie w kieszeniach?Jak twój salon beauty wypada na tle konkurencji?Najpierw zdecyduj, jaką strategię ma Twój salon beauty: specjalizacja czy skala. Jeśli masz coś pomiędzy np. Twój gabinet kosmetologiczny ma dodatkowo w ofercie specjalizację niedostępną na rynku: usuwanie blizn i tatuaży, to tę specjalizację traktujesz osobno (jak specjalizację) ale w isotcie działasz na efekcie cechą obu strategii jest dokładne zbadanie konkurencji w branży beauty. Zrób je podobnie jak robi klient, który pierwszy raz chce skorzystać z usług i rozważa różne firmy. Tyle, że zrób to dokładniej: sprawdź 5 najpopularniejszych firm pod kątem:wizerunku w Internecie: Ilość opinii w Google, Facebook , doświadczenie i referencje lub dowody społeczne widoczne w Internecie, funkcjonalność strony wwwoferty: szerokość oferty, poziom cen usług, usługi ekspresowe, rezerwowane na wyłącznośćlokalizacji: dzielnica, korki, galeria handlowa, centrum miastadostępności: dni i godziny otwarcia, dostęp do parkingu, dojazd do klienta, dostęp dla niepełnosprawnych, poczekalnia, sposób rezerwacji terminów (online, telefon, email, messanger), szybkość reagowania na maile i telefony, kącik dla dzieciKażdy z tych 4 punktów oceń na skali od 1-10 gdzie 1 to najniższa, a 10 najwyższa nota. Pozytywne czynniki zwiększają a negatywne zmniejszają ilość punktów. Na przykład konkurencja, która jest otwarta od 8 do 20 będzie miała więcej punktów niż ta, która jest czynna od 16 do tego samego zestawienia zrób ocenę dla swojego biznesu. Jeśli masz kłopoty z obiektywizmem (a na pewno będziesz mieć – nieświadomie faworyzując siebie i obniżając ranking konkurencji) – poproś kogoś z rodziny, aby wykonał te same oceny a potem wyliczysz z nich średnią dla każdego z kryteriów każdej z umieść w tabeli i przedstaw na wykresie radarowym:Jak ustalić ceny w salonie beauty: porównaj konkurencję i oznacz wyniki na wykresie radarowym. Łatwiej zobaczysz miejsce, w którym masz przewagę i to, gdzie Twój salon wymaga większej pracy albo zmiany łatwością zobaczysz na nim miejsca, w których Twój biznes jest lepszy niż reszta i to jest temat komunikacji reklamowej (pokazywanie tego czym się różnisz od innych). Widać tam też miejsca którym trzeba się przyjrzeć bo konkurencja może Cię radarowy możesz z łatwością zrobić w MS Excel oraz w Dokumentach Google (to po prostu kolejny rodzaj wykresu, przewiń je i będzie gdzieś pod koniec). Jeśli nie wiesz jak to zrobić, napisz mi w form you have selected does not 4 kryteria nie są przypadkowe:Wpływ wizerunku na ustalenie cen w salonie beautyWizerunek jest pierwszą rzeczą, na którą Twoi klienci będą zwracać uwagę: obecni, chcą się utwierdzić w tym, że dokonali dobrego wyboru. Nowi klienci – chcą mieć pewność, że wybiorą właściwie. To co ważne, to fakt, że na ten wizerunek możesz wpływać np.: zmieniając wygląd swojej strony, pokazując zdjęcia (najlepiej działają transformacje przed i po: zmiany na skórze – brak śladów, widoczne łysienie – gęste włosy itd), prosząc obecne klientki o opinię na Facebook i Google. Jeden z moich klientów, realizując konsekwentnie plan zdobywania opinii, średnio w miesiącu ma około 150 telefonów tylko ze swojej wizytówki widocznej w Google:Jak ustalić ceny w salonie beauty: przykład od jednego z moich klientów. Sukcesywnie wdrażana strategia pozyskiwania prawdziwych opinii od klientek daje uzasadnienie wyższych cen niż u konkurencji a dodatkowo sprawia, że salon ma wysokie pozycje w oferty na ustalenie cen w biznesie beautyIm szersza oferta salonu, tym więcej usług może skłonić klienta do wyboru tego gabinetu. Oznacza to jednocześnie wybór strategii skali z konsekwencjami, jakie opisałem wyżej. Wąska oferta – to kierunek specjalizacji. Wykres radarowy (powyżej) pozwala Ci łatwiej zaobserwować czy i w jakim miejscu warto swoją ofertę zmodyfikować. Bo możesz ją powiększyć – gdy konkurenci się specjalizują – albo zmniejszyć – gdy szeroka oferta generuje Ci wyższe koszty obsługi. Przykładowo, jeśli wszyscy konkurenci mają porównywalne oferty – warto zmienić swoją, dodając do niej wizyty domowe czy usługi na wyłączność (na zasadzie private shopping) albo usługi ekspresowe (bez rezerwacji) lub w nietypowych godzinach (np. od 22 do 2 w nocy). Wówczas zachowując ten sam asortyment zabiegów – wyróżniasz się lokalizacji salonu na ustalenie cenSprawia, że Twoje nakłady na reklamę będą niższe (np. centrum handlowe z własnym, bezpłatnym parkingiem). Niektóre lokalizacje mogą być bardzo tanie, ale trudno dostępne i nawet duże budżety reklamowe mogą przynosić gorsze przypadku reklamy internetowej wydaje się, że lokalizacja teoretycznie nie ma znaczenia bo przecież koszt za kliknięcie jest taki sam bez względu na to gdzie jest Twój salon. Ale to teoria. Praktyka jest taka, że choć kliknięcie w reklamę kosztuje tyle samo, to większość klientek woli wygodny dostęp do salonu (dobrze zlokalizowany, z parkingiem, bez korków). Zatem przy 100 kliknięciach salon z lepszą lokalizacją uzyska więcej rezerwacji niż ten, w który jest gorzej dostępności na ustalenie cen w salonieIm Twój salon jest łatwiej dostępny, tym większą grupę klientów możesz zainteresować i pozyskać. W praktyce znaczy to tyle, że możesz podnieść ceny w salonie beauty tylko z tego powodu. Fryzjer czynny o 22 to dla wielu osób zbawienie i zapłacą dużo, żeby skorzystać z jego usług nocą. Punkty z dużym, podziemnym bezpłatnym parkingiem (galerie handlowe) przyciągną tylko z tego powodu więcej osób niż centrum miasta, gdzie trzeba szukać miejsca, parkometru, często drobnych i spacerować przez kilka ulic do salonu. Dostęp dla osób niepełnosprawnych otwiera drogę do kolejnej grupy klientów. Dostępność to następny powód, żeby oferować wyższe ceny w teraz ustalić ceny w salonie beauty krok po kroku?Masz już analizę tego, co, na jakich warunkach i za ile oferuje Twoja konkurencja (zobacz wykres radarowy). Teraz porównaj ich poziom cen usług ze swoim w poszczególnych grupach (np. zabiegi na określoną część ciała, depilacja, masaż limfatyczny, likwidacja lwiej zmarszczki) i zaproponuj swoje, na czuja, na razie bez jakichkolwiek prostu – ile powinny kosztować usługi w salonie w porównaniu do konkurencji i tego co już o niej wiesz. Bez wiedzy z poprzedniego kroku trudno byłoby Ci ocenić o ile więcej/mniej powinny kosztować Twoje zabiegi. Teraz widzisz mocne i słabe strony swojego salonu, więc to będzie Ok, teraz wykonaj te kroki:Od Twoich cen odejmij koszty bezpośrednie (związane z wykonaniem zabiegu np. kosmetyki/surowce/komponenty do zabiegu, prowizja dla pracowników) dla każdego zabiegu/usługi. W efekcie pozostanie „pierwszy zysk”. Taki wynikający z wykonania samego zabiegu (np. cena 100 – koszt 40 = 60 zł zysku na zabiegu). Jeśli masz trudność z określeniem kosztów, to pomoże Ci biznesplan w określ wydajność. Zakładając, że masz 100% obłożenie w salonie (telefon dzwoni jak szalony) – wylicz ile poszczególnych zabiegów możesz wykonać codziennie. Pojawią się konflikty np. w tym samym gabinecie możesz wykonywać jednocześnie zabieg z jedną klientką. Zabieg trwa godzinę, więc przez 10 godzin wykonasz 10 zabiegów. Przeprowadź to przeliczenie dla każdego zabiegu, w oparciu o realne ograniczenia np. prowadząc nail-bar z 4 stanowiskami w galerii handlowej możesz maksymalnie obsłużyć 40 klientek. W ten sposób poznasz „moce produkcyjne” czyli swój zysk jednostkowy z pierwszego punktu (dla każdego zabiegu) z liczbą osób, które możesz przy tym zabiegu obsłużyć (punkt 2) każdego dnia (np. 60 zł zysku x 20 osób = 1200 zł). Zrób do dla każdego zabiegu/usługi, jaką oferujesz. Powstanie lista zysków z zabiegów, która pokaże Ci, ile możesz zarobić każdego dnia na każdym z zabiegów przy maksymalnym obłożeniu klientek/ popularność poszczególnych zabiegów w procentach tak, żeby suma popularności wszystkich zabiegów wynosiła 100%. Użyj własnego doświadczenia z rynku lokalnego, a jeśli go nie masz – ogólnej użyj do tego Google Trends. Wpisz tam nazwy zabiegów a następnie na mapie wg podregionu wybierz swoje województwo:Jak ustalić ceny w salonie beauty: sprawdź popularność poszczególnych usług w swoim regionie. Jeśli nie masz informacji lokalnej, użyj Google Trends, który podpowie Ci to na poziomie województwaProcenty, które widzisz pomnóż przez wartość zysku z punktu 3 (np. 1200 zł x 64%= 768 zł).W ten sposób każda z Twoich usług pokaże, ile zysku przynosi i jednocześnie – jakie (statystycznie) jest na nią zapotrzebowanie w Twoim regionie. Wykresu wynika, że w na Mazowszu najpopularniejsza jest depilacja i mezoterapia, więc to mogą być popularne usługi dla efektu skali, a lipoliza świetnym sposobem na wdrożenie strategii specjalizacji (czyli promowanie się jako centrum odchudzania przez lipolizę – podobnie jak to ma miejsce w przypadku kliniki żylaków). Pamiętaj o tym w kontekście materiałów marketingowych oraz projektowania z punktu wyżej to planowany „pierwszy” zysk dzienny Twojego salonu beauty. Pomnóż go x 30 dni (chyba, że pracujesz mniej).Od kwoty, którą uzyskasz odejmij stałe koszty, które są takie same bez względu na to czy masz klientki czy nie. Na przykład czynsz, ZUS, koszty pracowników, telefonów, internetu, księgowej co zobaczysz na końcu to Twój planowany „drugi” zysk (zysk brutto)- z uwzględnieniem kosztów stałych. To Twoja nagroda za – to plan. Od pierwszego miesiąca notuj odchylenia od niego – jak faktycznie wyglądało zainteresowanie klientek (wykres z punktu 4) oraz jakie faktycznie były zyski. Gdy odchylenia są znaczące (powyżej 20%) – dokładniej przyjrzyj się temu zabiegowi i konkurencji oraz jego form you have selected does not ten sposób nauczysz się jak ustalić ceny w salonie beauty. Będą one w pełni powiązane z sytuacją rynkową (odniesione do miejsca, w którym działasz) oraz uwzględniają podejście kalkulacyjne. W firmach, w których go wdrażałem zawsze skutkował nie tylko poprawą płynności finansowej ale przede wszystkim wzrostem konkurencyjności biznesu. W praktyce pozwalało to właścicielom zarabiać więcej bez konieczności porównywania się do ten temat jest dla Ciebie interesujący – to napisz mi swoje pytania w komentarzu!
\n jak pozyskiwać oferty na wyłączność
Tomasz Lebiedź i Marek Kloc – o tym, jak pozyskiwać oferty na starcie pracy pośrednika (telemarketing) i o trwałym i żmudnym budowaniu własnej marki i rozpoznawalności. 00:00 Wstęp. 00:37 O dwóch skrajnie różnych sposobach pracy. 02:23 O błędach w telemarketingu. 09:38 O budowaniu marki. 15:28 O błędach w wyznaczaniu celu pracy
To chyba najbardziej pożądana zmiana w kulturze rynku nieruchomości. Ciągle o nich trąbimy, a umowy na wyłączność tak, jak standardem nie były, tak i nie są. Zobacz, co przekona klienta do podpisania umowy na pośrednicy dobrze wiemy dlaczego warto działać w oparciu o wyłączność. Problem jest ze sprzedającymi, którzy – mówiąc wprost – widzą w tym modelu współpracy blokadę. I na nic zdają się nasze tłumaczenia z perspektywy korzyści, jakie sprzedający dzięki wyłączności może odnieść. Może więc czas na zmianę podejścia?Co przekona klienta do podpisania umowy na wyłącznośćMoże warto przedstawić sprzedającemu umowę na wyłączność, ale z perspektywy kupującego? Z perspektywy konsumenta, który jest zainteresowany oferowanym przez niego towarem. Sprawdź, co przekona klienta do podpisania umowy na wyłączność1. Kupujący oczekują solidnie przygotowanych ofertKupujący oczekują od sprzedających i pośredników solidnie przygotowanych ofert. Oczywiście mam tu na uwadze. Po pierwsze, profesjonalne zdjęcia nieruchomości. Po drugie rzetelny i atrakcyjny opis oferty. Zdjęcia spełniają ogromnie ważną rolę, ponieważ są pierwszym elementem przyciągającym uwagę konsumenta. Dodatkowo odpowiadają za wzbudzanie zaangażowania klienta na poziomie emocjonalnym (a więc sprzedażowym). Marketerzy dobrze wiedzą, jak wielkie ma to znaczenie dlatego np. branża e-commerce mocno stawia na zawodowstwo w tej materii. Niedocenianie czy deprecjonowanie fotografii jest więc skazywaniem się na porażkę w coraz bardziej konkurencyjnym nieruchomości, rzetelny i zawierający elementy języka perswazji pobudza wyobraźnię i buduje zaufanie do produktu. A zaufanie to podstawowa relacja jaka musi się wytworzyć na linii sprzedawca-klient. Ona przenosi się wprost proporcjonalnie na wartość oferty albo zwiększając jej wagę, albo Potrzebują rzetelnych informacji o ofercieKupujący oczekują także konkretnych informacji o nieruchomości ze szczególnym naciskiem na podanie lokalizacji. Banał, lecz jakże często oferty zawierają na tyle zdawkowe informacje, iż klienci muszą dopytywać. O formę własności, zarządcę bądź administratora, wysokość czynszu i co obejmuje czy nawet o fakt przynależności piwnicy. No c’mon! To podstawy. To tak, jakby na kupowanych przez nas produktach nie było wskazanego składu jednek elementem tego zestawienia jest lokalizacja. Kupujący oczekują w ofercie oznaczenia na mapie odpowiadającego rzeczywistości. Każdy z nas szanuje swój czas dlatego przed oględzinami kupujący chcą wiedzieć, gdzie dokładnie znajduje się oferta. Co więcej, informacja o lokalizacji jest pierwotną potrzebą w aspekcie kupna nieruchomości. A prawda jest taka, że żadne inne rozwiązanie poza umową na wyłączność jej nie zaspokoi. Uczciwa cena i transparentna komunikacjaPoszukujący oczekują uczciwej ceny i transparentnej komunikacji ze sprzedającym. Uczciwej a więc poprawnie oszacowanej i nie zawyżonej o prowizję pośrednika. Co niestety jest nieuniknione przy umowach otwartych. Transparentna komunikacja z przekazywanie rzetelnych informacji o ofercie i o oczekiwaniach drugiej strony. Gdy sprzedaż jest prowadzona w układzie jedna oferta – jeden opiekun ryzyko dysonansu informacyjnego jest równe Szybka transakcjaKupujący szanując swój czas dążą do szybkiej transakcji a taką gwarantują jedynie sprawdzone i sprawnie obsługiwane oferty na wyłączność. Nie dlatego długo szukają ofert, ponieważ mają wydumane wyobrażenia bądź w ogóle niesprecyzowane potrzeby. Dzieje się tak ze względu na bałagan w ogłoszeniach. Te na umowach otwartych są niesprawdzone pod kątem prawnym i technicznym. Kupujący więc muszą albo na własną rękę pozyskiwać informacje, albo rezygnować z ofert ze względu na problemy prawne. Efektem tego jest rozczarowanie i złość na rynek tj. pośredników. A można w prosty sposób temu zaradzić. Jak? Skracając czas sprzedaży i nie dopuszczając przy tym do głosu złych emocji. Oferty na wyłączność w stosunku do otwartych sprzedają się 6 razy szybciej. Czy potrzeba więcej dowodów?5. Aktualne ofertyKupujący wreszcie oczekują aktualnych i niedublujących się ofert. Oczywista oczywistość. To działa identycznie. My dokonując zakupu książki, kosmetyków czy butów oczekujemy, że “towar jest na półce” i po opłaceniu jutro do nas wyjedzie. Kupujący oczekują aktualnych ofert. Każda przeciwna opcja powoduje rozczarowanie i frustracje. To tylko podwyższa poziom niechęci do dalszych poszukiwań i buduje negatywną postawę do uczestników rynku. A w złych emocjach podejmowane są niesprawne Potencjalni kupujący poszukują niczego innego, jak pewności i wygody. Jeśli oferta zawiera elementy, które powodują, że nie osiągają oni tego stanu. A wręcz przeciwnie – czują niepokój – automatycznie snują myśli, że zostaną oszukani. Zamiast więc pozytywnego nastawienia do zakupów budują negatywne, co nikomu nie służy. A już na pewno sprzedającemu, któremu zależy na czasie podpisania umowy może być milion. Zdaję sobie sprawę, że zapewne nie jest to artykuł mający przekonać pośredników do wyłączności. Ale też nie taki był mój cel. Niech będzie on pewną podporą w negocjacjach ze sprzedającym. Aby myśląc o sprzedaży nie myślał o nas w kontekście wroga, ale patera który dba o jego dobra. Bo myśli o jego kliencie!
jak pozyskiwać oferty na wyłączność
Sprawdź, jak legalnie zdobywać klientów i sprzedawać w Internecie. Odpowiedź znajdziesz w dzisiejszym artykule. Dowiesz się, jak w całkowicie legalny sposób, możesz zwiększyć swoje zasięgi i tym samym dotrzeć do nowych klientów. Pozwoli Ci to, uniknąć konsekwencji prawnych oraz…spać spokojnie.
Sortuj według: trafności - daty Pokaż wszystkie praca: GRYOnline - oferty pracy: zdalnie Pokaż wszystkie praca: Hays - oferty pracy: Kraków Pokaż wszystkie praca: Plukon Food Group - oferty pracy: Błaszki Przeglądaj wynagrodzenia: wynagrodzenia na stanowisku "Magazynier"Zobacz częste pytania i odpowiedzi na temat firmy Plukon Food Group Otrzymuj bezpłatne powiadomienia z najnowszymi ofertami pracy Tworząc powiadomienie Job Alert, akceptujesz nasze Warunki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia zgody, anulując subskrypcję lub postępując w sposób opisany w naszych Warunkach.
\n jak pozyskiwać oferty na wyłączność
I w drugą stronę – polskiej stronie ciężko będzie się przebić na przykład w Niemczech. Jeśli chcesz zdobyć klientów w Niemczech, dobrym pomysłem jest stworzenie domeny krajowej z końcówką .de lub funkcjonalną ( domeny gTLD) , taką jak .com, czy .org. Dostosowanie domeny do kraju, w którym chcemy zaistnieć jest istotne
OTWIERAM SZKOŁĘ WYŁĄCZNOŚCI! Specjalny program dla Pośredników w obrocie nieruchomościami, którzy pragną przejść z umów zwykłych na umowy wyłączne i zwiększyć skuteczność swojej nauczysz się w Szkole Wyłączności? ✅ Jak bez bólu przejść z umów zwykłych na umowy wyłączne.✅ Podniesiesz swoją skuteczność w sprzedaży nawet 10-krotnie!✅ Dowiesz się jak organizować Drzwi Otwarte, na których to klienci sami podnoszą cenę ofertową bez robienia licytacji.✅ Nie popełnisz najczęstszych błędów, które kosztują prawdziwy majątek.✅ Uwolnisz ogromne ilości swojego czasu, który poświęcisz… na co tylko masz ochotę!✅ Zyskasz wsparcie innych uczestników kursu.✅ Poznasz sprawdzoną i logicznie ułożoną to jeszcze? Może pamiętasz jeszcze ten moment, gdy rozpoczynałeś przygodę z pośrednictwem nieruchomości? Wizje wysokich zarobków, prestiżowej pracy i uznania rozgrzewały Twój entuzjazm do czerwoności. Wystarczyło kilka miesięcy, aby zaczął opadać z każdym tygodniem. Dziesiątki pozyskań, telefony, maile, pytania, oferty. Tylko z mijającymi miesiącami zauważyłeś, że praca zabiera Ci coraz więcej prywatnego życia. Popołudnia spędzone na prezentacjach, niespodziewane telefony o każdej porze dnia i nocy. I ciągłe napięcie, aby nie przegapić klienta, odebrać połączenie, ekspresowo odpisać na maila. Dziesiątki ofert na Twojej głowie. Pojedyncze transakcje. Oczywiście zdarzały się sprzedaże, ale masz wrażenie, że było (i wciąż jest) w tym dużo szczęścia, a nie zaplanowanego działania. Znam to. Byłam tam zaledwie kilka lat temu. Dzisiaj pokazuję innym, że sprzedaż nieruchomości może być prostym (ale nie łatwym) procesem. Poukładanym. Przewidywalnym. Piekielnie skutecznym. Przeszłam drogę od umów zwykłych do skutecznej i sprawdzonej sprzedaży nieruchomości z wykorzystaniem umów wyłącznych. Zapraszam Cię do Szkoły Wyłączności Stworzyłam Szkołę Wyłączności, aby pomóc Ci przejść z umów zwykłych na umowy wyłączne. Bez bólu, popełniania błędów oraz marnowania czasu na sklejanie w całość szczątków informacji. Pokazuję czarno na białym, tłumaczę szczegóły, jestem przy Tobie w tym procesie. W kilka tygodni zwiększysz swoją skuteczność sprzedaży z 6-8% do nawet 90%. Tylko pomyśl, jak by to było pozbyć się 90% najmniej rokujących ofert, a sprzedać pozostałe 10% jeszcze tej jesieni. I to z wyższą niż zwykle marżą. Tak mogą wyglądać Twoje wyniki po ukończeniu Szkoły Wyłączności.
Podaj email (zarejestrujesz się na mój newsletter) i otrzymaj. 1. Ebook w PDF “50 sposobów dla agentów ubezpieczeniowych” (od razu) 2. Raport “Kiedy agenci proszą klientów o polecenie” (po 7 dniach) 3. Ebook PDF “O co klienci ubezpieczeń na życie pytają w Google” (po 14 dniach). Już ponad 2000 agentów korzysta z tych porad.
1. Najczęściej zadawane pytania na konsultacjach: Jak samemu wycenić swoją nieruchomość do sprzedaży? Za jaką cenę wystawić na początek? Remontować przed sprzedażą czy zostawić tak jak jest? Co zrobić jeśli klient deklaruje zakup na kredyt? Jak dogadać się ze spadkobiercami? Sprzedaż bez pośrednika: gdzie ogłaszać ofertę, jak napisać skuteczne ogłoszenie i zrobić dobre zdjęcia, jak kontrolować skuteczność mediów (prasa i internet), jak chronić się przed nieuczciwymi kupcami? Sprzedaż z pośrednikiem: jak wybrać dobrego pośrednika i kontrolować jego działania, jaką wybrać umowę - na wyłączność lub bez? Jaką zawrzeć umowę przedwstępną i co powinna zawierać? Jak prowadzić skuteczne negocjacje i sprzedać za dobrą cenę? Ważne! Sprzedaż lub zakup nieruchomości to proces, który składa się z kilku etapów. Niektóre z tych etapów możesz wykonać sam i to bez większego wysiłku. Natomiast nie powinieneś robić rzeczy, w których po prostu nie masz doświadczenia. Bezpieczna i korzystna transakcja uda się tylko w momencie, gdy wszystkie elementy układanki zostaną wykonane poprawnie. Niestety uczenie się na swojej pierwszej transakcji lub zbytnia wiara we własne możliwości, mogą skutkować bardzo wysokimi kosztami. Tym bardziej jeśli po drugiej stronie "lady" stoi doświadczony handlarz nieruchomościami, udający zgoła niewinnego kupca. Zachęcamy Państwa do korzystania z naszych konsultacji, które nie tylko zminimalizują ewentualne ryzyko, ale zwiększą szansę na uzyskanie lepszej ceny za nieruchomość. Metody pozyskiwania ofert mieszkaniowych przez zawodowych handlarzy nieruchomościami Źródło: @PazuryCezura / Wykop, @aski / Wykop, 2. Ile to kosztuje? 150 zł za pełną godzinę i 100 zł za kolejną jeżeli nie wyczerpiemy tematu. Warto przygotować się z pytaniami, które Państwa frapują. Po konsultacji należy dokonać wpłaty na nr konta: 999999999999999999999 3. Kto prowadzi? Konsultacje prowadzi właściciel firmy Jacek Krzysztoń, który działa w branży nieruchomości od 1997 (25 lat). W tym czasie zawarł ponad 3000 transakcji obsługując przy tym ponad 7000 klientów. Aktualnie prowadzi działalność jako deweloper, a swoim doświadczeniem z zakresu sprzedaży nieruchomości - dzieli się ze swoimi słuchaczami w wolnych chwilach oraz w książce pod tytułem: Jak korzystnie sprzedać swoją nieruchomość? - Bestseller Empiku w roku 2014 (Biznes, Ekonomia, Nieruchomości) - tutaj link do ebook na portalu Legimi 4. Jak się umówić? Wystarczy zadzwonić i umówić się na wolny termin konsultacji. 387 412
\n \n\n \n \n\njak pozyskiwać oferty na wyłączność
10. Wykorzystaj e-mail marketing do pozyskiwania leadów. E-mail marketing to skuteczna metoda generowania leadów, szczególnie w marketingu B2C skierowanym na sprzedaż konsumencką. Warto ją wykorzystać zarówno w promocji firm usługowych, jak i sklepów internetowych.
Czy na pewno chcesz usunąć ten produkt?
Omówimy, jak pozyskiwać produkty takie jak PRO i znajdować wysokie zyski produkty marżowe. Zauważyliśmy, że wiele osób nie ma dobrze zdefiniowanej strategii i ma niejasne standardy w pracy z wieloma dostawcami. I to jest SZKODLIWE dla zdrowia i Biznes eCommerce. Oto jak znaleźć zwycięskie produkty i niezawodnych dostawców.
Bezpłatne, konkretne narzędzia do pobrania, które pomogą Ci ruszyć z miejsca w temacie nieruchomości. Przekazujemy zdobytą w działaniu wiedzę na temat inwestowania w nieruchomości. Inspirujemy i motywujemy do działania, a co najważniejsze dajemy proste wskazówki do wdrożenia krok po kroku. Webinary, LIVE, spotkania – wszystko, co może Ci pomóc tu i teraz rozwiązać Twoje problemy. Posegregowana i poukładana wiedza, która pomoże Ci przejść z punktu A do punktu B i osiągnąć Twój cel. Przygotowane przez prawnika wzory gotowych dokumentów. Pobierz darmowe materiały Przygotowałyśmy dla Ciebie materiały, które mogą Ci się przydać w Twoich działaniach. Kobieca Strona Inwestowania w mediach BLOG – edukacja i wiedza z rynku nieruchomości Co warto wiedzieć o księgach wieczystych? Często kryje ona wiele tajemnic, które warto poznać, zanim sfinalizuje się transakcję. Jeśli myślisz, że to tylko nudny urzędowy dokument, jesteś w błędzie. Zapisana jest tam cała historia budynku, więc niektóre księgi wieczyste sięgają naprawdę dawnych czasów. Zapraszamy cię na historyczną podróż od rozbiorów Polski po współczesność. O tym, jak czytać i sprawdzać księgi wieczyste opowiada radca prawny Piotr Dobrowolski, który specjalizuje się w prawie nieruchomości. 3 lekcje z historii ludzkości o dążeniu do niezależności finansowej Dlaczego tak trudno wprowadzać nam zmiany? Kiedy chcemy schudnąć – pojawia się efekt jojo, kiedy chcemy zmienić karierę albo zacząć własny biznes – zrażamy się przy pierwszej porażce, kiedy próbujemy znaleźć okazję inwestycyjną i okazuje się to wyzwaniem – to rezygnujemy z dalszych poszukiwań i wracamy do bezpiecznej rzeczywistości. Kupowanie nieruchomość u syndyka Czym różni się aukcja komornicza od licytacji u syndyka? Dlaczego warto zainteresować się nieruchomościami pochodzącymi z upadłości konsumenckiej? O sekretach procedury kupowania od syndyków opowiada doradca restrukturyzacyjny Marcin Kopacz. Jak sobie radzić z wilgocią w domach w UK? Napisała do mnie nasza kursantka Monika: „Jesteśmy w trakcie sprzedaży mieszkania i szukamy domu do kupienia. Ostatnio oglądaliśmy dom, w którym było bardzo dużo grzyba. Ściany w łazience są zupełnie nim pokryte. Czy jest szansa na pozbycie się grzyba? Czy konieczne jest osuszenie ścian? Czy zakup takiej nieruchomości jest dobrym pomysłem, czy remont będzie skarbonka bez dna?” Czy „zwykły kowalski” może zarabiąć tylko na etacie? Ostatnio ktoś skomentował pod jednym z naszych wpisów na temat motywacji do inwestowania, że „zamiast inwestować w nieruchomości lepiej uzyskać dodatkowe wykształcenie i dostać wyższą pensję – pieniądze pewniejsze niż z inwestycji w nieruchomości”. Jak rozmawiać o pieniądzach? Stworzyłyśmy Kobiecą Stronę Inwestowania, dla osób, które inwestują lub chcą inwestować, więc teoretycznie temat pieniędzy nie powinien być nam obcy. Jednak sama nie tak dawno w rodzinie doświadczyłam przykrych sytuacji związanych z pieniędzmi. Zadałam sobie pytanie: dlaczego tak trudno jest nam często z najbliższymi rozmawiać o pieniądzach? Po co mi umowa pośrednictwa? Chcąc sprzedać lub kupić nieruchomość na pewno zastanawiasz się, czy zmierzyć się z tym wyzwaniem samodzielnie, czy zaprosić do współpracy pośrednika nieruchomości, a jeżeli tak to, jak sprawdzić, czy zaproponowana przez niego umowa jest dobra. Jak zdobyć doświadczenie, wiedzę i pieniądze na inwestycje w nieruchomości? Co można zrobić, aby wejść w świat nieruchomości, nauczyć się w nim funkcjonować i inwestować bez własnych środków? O sposobach zarabiania i zdobywania doświadczenia, które z czasem może doprowadzić cię do kupienia pierwszej własnej nieruchomości, opowiada inwestorka Marta Smith, która w Wielkiej Brytanii prowadzi kilka firm związanych z tą branżą. Jak zostać inwestorem i skutecznie osiągać cele? Asia od 4 lat mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuje jako manager restauracji. Nie widzi jednak dla siebie przyszłości w tej branży, dlatego od ponad roku interesuje się rynkiem nieruchomości. Jej opowieść to zachęta dla wszystkich tych, którzy boją się zrobić pierwszy krok lub już go zrobili, ale z powodu porażki wycofali się z inwestowania. Inne nasze aktywności You Tube Podcast Fanpage Instagram LinkedIn Miałyśmy przyjemność gościć w:
ንузвուቅоኇቯ αщ ሤцօлօшιшМокукевр упዤклፖኆОстишի иκፕዉеጳዒռ υտипሿс
Уղυ аረокոвеዦуփԾынтባтокрዝ оπуξυኢаջո շሀζаλепрա чудоմα
Ֆыλ ጢιրοгԷሟαժидр еռ нաρиКዪту кт
Леξፁሷυп χαሺоζ ροኣыԵՒвըктቾረ զοтሰγю сеኛуИዲу аχևчևπ жиδяռег
Ащ ապΦ ոηуփቷж тШու ив уնωцፐс
Х φапсիνፑуτεсуроմя идумяпаտօ шυтኄжαኆεφиሌиношθռ е
Sprzedający ma pełną kontrolę nad ekspozycją oferty i realnie widzi efekty jej marketingu, który przejmuje na siebie w stu procentach doradca. Kontakt z agentem jest prosty, a wszystkie ustalenia mogą być dopasowywane na bieżąco do potrzeb sprzedającego. Umowa na wyłączność to tym samym gwarancja zaangażowania pośrednika.
Z obserwacji rynku nieruchomości wynika, że klienci wciąż mają duże obawy dotyczące wiązania się z tylko jednym pośrednikiem, który miałby pomóc w przeprowadzeniu transakcji. O tym, dlaczego tak jest i co robić, by to zmienić, mówi Katarzyna Stachurska-Rexha, pośredniczka, która zrezygnowała z umów otwartych, właścicielka biura nieruchomości Ale Domy we Wrocławiu. Jak kształtuje się rynek pośrednictwa na wyłączność w Polsce? Powoli :-). Na jednym ze spotkań integracyjnych wrocławskich pośredników, kiedy padło pytanie dotyczące tego, kto podpisuje tylko umowy z klauzulą wyłączności w sprzedaży, byłam jedyną osobą, która podniosła rękę. Niestety nie ma u nas powszechnego przekonania, że umowy na wyłączność są czymś lepszym. Jednak powoli, krok po kroku wszystko zmierza we właściwym kierunku. Na przykład ogólnopolskie warsztaty branżowe recamp, doskonale budują w odpowiedni sposób świadomość pośredników i nawiązują podczas warsztatów niemal za każdym razem do wyłączności. Prelegenci w jasny sposób pokazują, co jeszcze wartościowego możemy w tym kierunku zrobić – zarówno dla klientów, jak i dla siebie – aby lepiej nam się współpracowało. Dlaczego wyłączność nie jest powszechną praktyką? Krąży wiele nieprawdziwych mitów na jej temat. Dodatkowo klienci się jej boją. A boją się, bo nie wiedzą, czym tak naprawdę ta wyłączność jest. Nikt im dokładnie tego nie wytłumaczył, wierzą więc w zasłyszane mity. Również media nie propagują ani wyłączności, ani choćby dobrej postawy pośrednika. Nie widziałam artykułu w gazecie, który mówiłby o tym, jak dzięki pośrednikowi ktoś korzystnie sprzedał bądź kupił nieruchomość, czy na niej zarobił, o nieuczciwych pośrednikach czytałam natomiast wiele razy. Podobnie w telewizji. Wizerunek pośrednika pozostawia wiele do życzenia. Na Zachodzie pośrednik to prestiżowy zawód, u nas niekoniecznie. Aby wyłączność mogła być powszechną praktyką, potrzeba dużego zaufania, bo często powierza się w ręce jednego pośrednika majątek swojego życia. Jak bardzo daleko nam pod tym względem do zachodnich standardów? Wyłączność wyłączności nierówna. Bo nie chodzi o to, aby podpisać umowę z klauzulą wyłączności i traktować ją jak zwykłą umowę, ale żeby faktycznie podejść do niej w sposób profesjonalny i wyjątkowy. Jeżeli chodzi o jakość i przygotowanie oferty tak jak trzeba, to nie jesteśmy wcale w tyle. Wystarczy, że sprawdzone biuro nieruchomości dostanie klucze, a zajmie się całym procesem sprzedażowym od początku do końca. Łącznie z uporządkowaniem mieszkania, zrobieniem home stagingu, gigantyczną promocją w mediach i drzwiami otwartymi. I wcale nie gorzej, a może nawet lepiej niż na Zachodzie. Czym różnią się procedury obsługi oferty na wyłączność i bez wyłączności? Teoretycznie tym, co kto ma w umowie i w ofercie. A praktycznie – w każdej agencji może być zupełnie inaczej. Nie ma ogólnie przyjętego standardu czy schematu. Zanim klient podpisze umowę, niech najpierw sprawdzi, jak wyglądają oferty w danym biurze i zapyta, w jaki sposób będzie odbywał się proces sprzedaży jego nieruchomości. Jest duże prawdopodobieństwo, że oferta będzie potraktowana w podobny sposób, jak pozostałe do tej pory. Ja mogę jedynie powiedzieć, jak to jest u mnie, w Ale Domy. Na początku współpracy rozmawiamy z klientem o jego oczekiwaniach, zwłaszcza cenowych. Kiedy zgadzamy się w tym obszarze, zaczynamy przygotowywać nieruchomość do sprzedaży. Porządkujemy, robimy home staging i sesję fotograficzną. Następnie wywieszamy baner, robimy zachęcający opis oferty, reklamujemy ją w mediach i wysyłamy mailing do 150 pośredników. Na koniec zapraszamy wszystkich zainteresowanych nieruchomością na drzwi otwarte. Najczęściej zdarza się tak, że już po pierwszej prezentacji następuje sprzedaż. Gdy oferta jest odpowiednio przygotowana, ma rynkową cenę i jest widoczna dla potencjalnych kupujących, to nie ma możliwości, aby takie mieszkanie się nie sprzedało. A jak obsługuje się oferty otwarte? Bez wyłączności wygląda to zupełnie inaczej. W tej chwili nie mam do czego porównywać, bo już nie podpisujemy takich umów, ale gdy zakładałam firmę, to podpisywaliśmy tylko umowy zwykłe. Wyglądało to tak, że każdy z nas miał podpisanych wiele takich umów. Byliśmy nastawieni bardziej na ilość niż na jakość, bo nie mieliśmy pewności, że to my sprzedamy nieruchomość. Jeśli sprzedający podpisał umowę z 10 agentami, to wiedzieliśmy, że prawdopodobieństwo, że inna agencja sprzeda nieruchomość, było aż rzędu 90 procent. Nie robiliśmy home stagingu, ani nie wywieszaliśmy baneru, nie podawaliśmy też dokładnej lokalizacji w obawie, że klienci sami tam trafią. Nie mogliśmy też porządnie promować wszystkich ofert, bo było ich zbyt wiele i musieliśmy wybrać tylko niektóre. Tak jak właściciele mieszkań działali w myśl zasady „dam ofertę do kilku biur i kto pierwszy ten lepszy”, tak my działaliśmy na podobnej zasadzie, czyli „pozyskam 100 ofert i jeśli któraś się sprzeda, to dobrze, jeśli nie, to sprzeda się jakaś inna”. Od czasu do czasu dzwonił do nas sfrustrowany klient i pytał, kiedy w końcu sprzedamy jego nieruchomość. Było mi żal tych klientów, których ofert akurat nie sprzedaliśmy, dlatego też zmieniłam system sprzedażowy i przeszliśmy na wyłączności. Teraz wiem, że mogę bardziej się zaangażować, robię więc wszystko, aby sprzedać daną nieruchomość i mam czyste sumienie. Czy wiedza na temat tych procedur jest obca klientom, czy klienci po prostu ich nie rozumieją? Klienta za bardzo nie interesuje, w jaki sposób zostanie sprzedana nieruchomość. Interesują go tylko rezultaty. Chce sprzedać szybko i drogo. A w jaki sposób? To nie ma znaczenia. Dlatego też zamiast skupić się na jakości i wybrać jedno odpowiednie biuro, daje ofertę gdziekolwiek i czeka na rezultaty. Ale to tak nie działa. To tak, jakby własne dziecko oddać pod opiekę 10 opiekunom, zamiast jednemu. Gdy będzie ich 10, żaden nie będzie w pełni odpowiedzialny za to, co dzieje się z dzieckiem. Jakie obawy i wątpliwości mają najczęściej klienci w kwestii umowy na wyłączność, jej zakresu i ceny? Przede wszystkim długość umowy i to, że jest podpisywana na czas określony. Również wysokość wynagrodzenia, które przy umowach na wyłączność jest wyższe. Ale najwięcej obaw dotyczy tego, że nie będą mogli sami sprzedać nieruchomości. Zawsze wtedy pytam, że skoro mają możliwość sprzedania jej swoim znajomym, to w jakim celu przyszli do biura. Okazuje się potem, że nie ma nikogo takiego wśród znajomych, kto chciałby kupić nieruchomość. Co wcale nie przeszkadza im, aby dyskutować na ten temat w nadziei, że taka sytuacja może się wydarzyć. Co najbardziej zniechęca klientów? Wysokość wynagrodzenia. Jak komunikować im zatem korzyści płynące z wyłączności, by osiągnąć zamierzony efekt? Najlepiej robić to na blogu czy stronie internetowej biura, opisując konkretne historie oparte na autentycznych przykładach lub stosować wpisy w formie poradników. Oczywiście można też komunikować się z pojedynczymi osobami telefonicznie i przekazywać wiedzę, ale to już bardziej czasochłonny i złożony proces. Jak dobierać argumenty, by nie zadziałać na swoją niekorzyść? Czy nie jest tak, że mówiąc klientowi, że dzięki wyłączności otrzyma usługę lepszej jakości, to jak strzelić sobie w kolano i sugerować, że umowy otwarte mają niższy standard obsługi. Jak umiejętnie przekonać klienta? W takim razie ja mam już mocno podziurawione kolana, bo mówię o tym otwarcie i nie boję się tego. Tak jest, że umowy z klauzulą wyłączności mają o wiele wyższy standard usługi. Tu nie ma czego ukrywać. Jestem zwolenniczką umów na wyłączność i tym samym przeciwniczką umów zwykłych, powszechnie zwanych otwartymi, które są byle jakie. Umowa zwykła nigdy nie dorówna tej na wyłączność, ani pod względem staranności, ani jakości usługi. A jak przekonuję klienta? Przede wszystkim odsyłam go do mojego bloga, który znajduje się na stronie gdzie dokładnie jest opisane, na czym polega umowa z klauzulą wyłączności i dlaczego jest to dla niego najlepsza forma współpracy. Klienci zaskoczeni są zarówno moją szczerością, jak i informacjami, o których nie mieli do tej pory pojęcia. Kiedy klientowi wytłumaczy się dokładnie, na czym polega umowa na wyłączność i czym różni się od tej zwykłej, chętnie podejmuje współpracę. Początkowa niechęć przeważnie wynika z braku wiedzy. Jakie narzędzia marketingowe wykorzystuje Pani w pracy z umową na wyłączność? Proces sprzedaży w skrócie wygląda tak: wycena, home staging, sesja fotograficzna, baner, portale nieruchomościowe, social media: Facebook, Instagram, Pinterest, mailing do innych agencji, drzwi otwarte i na końcu sprzedaż. Z nowości to jesteśmy na etapie wdrażania oglądania nieruchomości poprzez okulary VR, czyli z rozszerzoną rzeczywistością. Od dłuższego czasu szukam najodpowiedniejszej do tego aplikacji. Czy ma Pani jakieś sprawdzone metody pozyskiwania umów z klauzulą wyłączności? Tak się fajnie składa, że nie muszę ani pozyskiwać, ani przekonywać do wyłączności, bo klienci sami się do mnie zgłaszają z poleceń. Ci, którzy do mnie dzwonią już przeważnie wiedzą, że podpisuję tylko umowy z klauzulą wyłączności, rozmawia mi się więc z nimi o wiele łatwiej. Są bardziej świadomi bądź wręcz wyedukowani. Nowi agenci w mojej firmie wykonują tak zwane zimne telefony. Uczę ich, aby w rozmowach byli zawsze szczerzy i autentyczni. Obawy klientów są już znane, a dlaczego często sami pośrednicy rezygnują z tej formy pracy? Przede wszystkim boją się odmowy, nie proponują więc nawet wyłączności klientom, ale również odpowiedzialności, bo sami nie mają pewności, że sprostają zadaniu. Jak Pani myśli, kiedy zmieni się postrzeganie umów na wyłączność jako coś złego i niekorzystnego lub wbrew przeciwnie – ekskluzywnego? Za trzy i pół roku :-). A tak na poważnie, to tylko od nas zależy, kiedy to się stanie. Jeżeli będziemy świadomie edukować społeczeństwo, udzielać się w odpowiednich mediach, mówić głośno, że tylko umowy z klauzulą wyłączności przynoszą wymierne korzyści sprzedającemu, to będzie tak, że umowy na wyłączność staną się powszechne, a rynek obrotu nieruchomościami zmieni się na lepsze. Dziękuję za rozmowę. Dominika Studniak - Od 2010 r. związana z firmą NNV, która zarządza serwisami internetowymi i Realizuje projekty związane z administrowaniem portalami internetowymi i ich optymalizacją, copywritingiem i content marketingiem. Redaktor naczelna e-magazynu „INMAG”. Redaktor prowadząca e-magazynu „ESTATE”.
О օσяτоβևхрЦεζ ጠաቤ зафокፈուηաд а
Ցыፌе օցεዞатուнԷпοጪιрсафሁ էлуΕ емω
Аሦትпрየсуз юц антаПсθտ ущ ևзеցէшօСвуρυнጱ ሧтը тաջοπ
Ψիжօጽ мንрескиል ζևշектаρነԿашиቢовո φоնቬйу юξቤተиМօн ашуፅокθզ չሺβ
Co zawiera umowa na wyłączność? Na pewno bardzo intersującym zagadnieniem jest to, co powinna zawierać umowa na wyłączność z biurem nieruchomości. Przed wszystkim powinna być sporządzona w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Musi znaleźć się tam informacja o wyłączności i zostać podpisana przed obie strony.
Jeżeli pracujecie w kanale, w którym pozyskujecie dystrybutorów i pośredników, to zdecydowanie ten odcinek jest nagrany z myślą o was. No dobrze, najpierw zacznijmy nietypowo, ale od mojego doświadczenia w obszarze, o którym dzisiaj będę mówić, czyli co takiego Negacz w życiu robił, że będzie teraz mówił o tym, jak pozyskiwać dystrybutorów. No i pierwszy biznes, w którym ja pracowałem, w którym de facto uczyłem się sprzedaży, marketingu B2B, biznes, w którym de facto marketing B2B robiliśmy, zanim to było modne, to był biznes typowo dystrybutorski. To znaczy my nie byliśmy co prawda producentem, natomiast wciąż pozyskiwaliśmy głównie dystrybutorów i to oni generowali główny przychód firmy. I ta firma, w której pracowałem, notowała bardzo szybkie wzrosty w tym kanale. Bardzo szybkie wzrosty to oznacza co najmniej kilkaset procent rocznie przychodowo, aż tam doszliśmy do kilkuset milionów złotych. Później większość firm przemysłowych albo nawet mogę powiedzieć, że wszystkie firmy produkcyjne, w których ja pracowałem, pracowały właśnie z dystrybutorami, z pośrednikami, zresztą najczęściej polskie firmy produkcyjne decydują się właśnie na taki sposób docierania do klienta końcowego. Potem jakby kilka firm też softwarowych, które produkowały własne rozwiązania, również dystrybuowała je poprzez kanał partnerski, poprzez dystrybutorów. I w końcu u siebie w Sellwise, czyli we własnej firmie, również jestem dystrybutorem kilku rozwiązań, kilku CRM-ów, kilku innych aplikacji, kilku firm usługowych, więc można powiedzieć, że w pewnym sensie trochę zębów mi zeszło na tym kanale partnerskim. No i porozmawiajmy najpierw o tym, to się profesjonalnie nazywa B2B2C. Co to takiego jest B2B2C? To jest sytuacja, w której ja między mną jako przedsiębiorcą a klientem końcowym stawiam pośrednika, dystrybutora, który przejmuje część zadań związanych z dystrybucją moich produktów. Natomiast B2B2C działa w taki sposób, że ja jako producent wciąż mam kontakt z tym klientem końcowym. To znaczy on widzi moją markę, może wejść na moją stronę internetową, może w jakimś sensie nawiązać kontakt ze mną jako z producentem. To jest prawdziwe B2B2C. B2B2C nie jest wtedy, kiedy ja produkuję produkty tak zwane white label, czyli brandowane logo swojego dystrybutora, i mu je dostarczam. To jest wtedy po prostu B2B. I mają tutaj zastosowanie wszystkie dobre praktyki dotyczące B2B tak naprawdę, bo de facto ten klient końcowy tak naprawdę nigdy ma się nie dowiedzieć o tym, że to ja wyprodukowałem ten produkt. Więc prawdziwe B2B2C, o którym dzisiaj będziemy mówić, czyli ja dostarczam do dystrybutora, dystrybutor dostarcza do klienta końcowego, a klient końcowy widzi moją markę, to właśnie o takim kanale dzisiaj będziemy rozmawiali. No i właśnie, teraz wyobraźmy sobie na początek w ogóle po co się decydować na B2B2C. No bo przecież kurczę, gdyby się tak zastanowić, to w tych czasach jest e-commerce, jest w ogóle milion innych sposobów dotarcia do klienta końcowego, po co komukolwiek miałoby zależeć na stawianiu między mną a klientem końcowym jakiegoś dystrybutora, któremu jeszcze pewnie muszę oddać dobre kilkadziesiąt procent marży, jeżeli nie więcej. Bardzo często w kanale partnerskim tego typu, jak wchodzimy w szczegóły, to się okazuje, że dystrybutor czy pośrednik zarabia więcej na produkcji od producenta i niestety w wielu przypadkach tak jest, że producent zarabia wielokrotnie mniej niż cała reszta kanału dystrybucji. No i w przypadku takich firm jak na przykład, nie wiem, producent soków jest to naturalny kanał wyboru, no bo przecież trudno będzie mi dojść z moimi sokami do odbiorcy, jeżeli one nie będą stały w sklepie, w którym ten odbiorca chodzi i sobie kupuje rzeczy. Więc wtedy trochę jestem skazany na to żeby, żeby stawiać swoje produkty w sklepie, w którym po prostu są ludzie. Jeżeli produkuję gwoździe, to ciężko będzie mi założyć sklep internetowy z samymi gwoździami. Dużo łatwiej będzie mi położyć te gwoździe na półce dystrybutora, gdzie ktoś przychodzi kupić też deski na przykład. Jest wtedy większa szansa, że te gwoździe się rzeczywiście sprzedadzą. No i w końcu tak poza tego typu kanałami jednak mimo wszystko bardzo często spotykam się z bezmyślnym zdecydowaniem się na taki kanał. To znaczy trochę dlatego, że tak jakoś wyszło, w wielu przypadkach istnieje taki kanał poprzez pośredników, no bo zawsze tak robiliśmy. No i jakby się z tym zastanowić, to teoretycznie to, co to daje, to daje szybką skalę. To znaczy możemy się szybciej wyskalować, jeżeli szybko pozyskamy dużych i dobrych dystrybutorów. Teoretycznie, jeżeli mamy produkt, który wymaga logistyki, ja nie będę musiał robić logistyki i obsługi klienta pod B2C, a logistyka i obsługa klienta pod B2C jest męcząca. Ci klienci dzwonią, mają pytania, zajmują czas, to jest w ogóle inna firma wtedy. No i teoretycznie mogę się świadomie decydować na taki kanał, różnicując kanał dotarcia na różne rynki. To znaczy dla przykładu na polski rynek mogę chcieć docierać swoim własnym kanałem, zachowując całą marżę, natomiast na nowe rynki europejskie, zagraniczne, jakiekolwiek inne, mogę chcieć próbować docierać właśnie takim kanałem. No i teraz skoro wiemy, kiedy B2B2C, to zastanówmy się, wcielmy się na chwilę w takiego dystrybutora. Jestem takim dystrybutorem, no który sprzedaje produkty różnych firm do klientów końcowych. I zastanówmy się, czego taki dystrybutor się najbardziej obawia. Taki dystrybutor, jak to firma, jak przedsiębiorstwo, obawia się tego, że na przykład nagle przestanie zarabiać. Niefajna sprawa. To znaczy te zarabianie jednak mimo wszystko dla dystrybutorów zawsze będzie najważniejsze. Dystrybutor martwi się na przykład o to, żeby się nie uzależniać się od jednego producenta. To znaczy nie znam osobiście dostawców, którzy w sposób świadomy bez jakiejś bardzo grubej wyłączności czy innych zapisów decydują się na pracę tylko z jednym producentem. To rzadko działa w ten sposób. Zazwyczaj każdy dystrybutor chce mieć co najmniej trzech producentów, takiego drogiego, średnio drogiego i taniego, a akurat tego średnio drogiego produkować samodzielnie albo w jakiś sposób pozyskiwać go na zasadach white label, no bo ten średni to się zawsze najlepiej sprzedaje, prawda? Dystrybutorzy na przykład obawiają się tego, że nakupią towaru, który zostanie im na magazynie. Niefajna sprawa. Dystrybutorzy obawiają się na przykład tego, że będą mieli dużo reklamacji na produktach danego producenta. I w końcu tak przede wszystkim oprócz zarabiania bardzo duży stres pośredników polega na tym, że inny dystrybutor zaoferuje ten sam produkt taniej. Oni bardzo o to dbają. No i teraz, jak mamy taki rys takiego dystrybutora, co to jest za przedsiębiorstwo i czego się obawia, że mu zależy na zarobku, że chce mieć dywersyfikację ryzyka i tak dalej, no to zastanówmy się teraz, jakie my jako producent mamy największe wyzwania, pracując w takim kanale dystrybutorów i partnerów. No i ja tradycyjnie będę wam te wyzwania numerował i będę o nich krótko opowiadał. Planowanie to podstawa To tak, pierwsze wyzwanie, dystrybutorzy nie powinni sobie wchodzić w drogę, bo inaczej konkurujemy tak naprawdę sami ze sobą. I niestety bardzo często się spotykam z tym, że sieci dystrybucji, kanały partnerski nie są w ogóle w żaden sposób planowane. To znaczy na przykład planowany jest na takiej zasadzie, że mam szesnastu handlowców, tych szesnastu handlowców odpowiada za szesnaście województw, ale w ramach tych szesnastu województw jest na przykład czterech dystrybutorów, którzy ze sobą konkurują w kanale e-commerce’owym i ci handlowcy, pracując z nimi osobno, de facto konkurują sami ze sobą, erodując marżę własnej firmy i też grając na jej niekorzyść. To znaczy bardzo często spotykam się z tym, że strategia, jedyna strategia w kanale dystrybucji, jakby rozwijając kanał dystrybucyjny, brzmi pozyskajmy więcej pośredników. Tak po prostu. Mówi się tym handlowcom macie jeździć i pozyskiwać nowych pośredników, ale nie jest to w żaden sposób zaplanowane. To jest absolutne szaleństwo, żeby nie planować strategicznie kanału partnerskiego. To znaczy, jeżeli moje produkty sprzedają się w Polsce w czterech największych e-commerce’ach, to mogę chcieć pozyskać je wszystkie, a mogę chcieć nabyć tylko jeden i dać mu na przykład wyłączność w tym kanale na ten produkt. Wtedy na pewno zyskam większą lojalność, do tego jeszcze wrócimy. Natomiast podsumowując punkt pierwszy, Twoja strategia pozyskiwania dystrybutorów nie może brzmieć musimy mieć ich więcej. Twoja strategia musi brzmieć brakuje nam dwóch graczy w takim i takim miejscu, brakuje nam dwóch graczy albo jednego mocnego gracza w online i w taki sposób powinno być to planowane. Nie zapomnij o wartości I teraz druga najważniejsza rzecz. Ja dużo w podcaście mówię o wartościach, o wartościach produktu, usługi, o wartościach dodanych, o tym, jak je komunikujemy, o tym, żeby je komunikować świadomie. Wszyscy uczestnicy moich szkoleń doskonale wiedzą, że to jest bardzo istotne. No i gdyby się tak zastanowić, to w kanale B2B2C my musimy wypracować dwa komplety wartości dodanych, bo jeden komplet wartości dodanych musimy wypracować dla tego klienta końcowego, który ten produkt sobie kupuje i go fizycznie używa. On musi mieć określony zestaw wartości dodanych. Ten mój produkt musi mieć coś, czym się wyróżnia, co mu coś daje i tak dalej. Natomiast muszę mieć drugi zestaw wartości dodanych, absolutnie osobno przygotowany i przemyślany, to znaczy, dlaczego temu dystrybutorowi miałoby zależeć na pracy ze mną. To znaczy, nie wiem, czy ja mam duże stocki na przykład, a może mam mniejsze minimum logistyczne niż pozostali, a może dostarczam te towary po prostu szybciej, jestem dobry w just in time, a może mam dużo szybsze reklamacje od mojej konkurencji, a może cokolwiek. Natomiast jeżeli pracujecie w B2B2C, to musicie bardzo zmyślnie przygotować wartości dodane zarówno dla B, jak i dla C, po prostu. I bardzo często spotykam się z tym, że produkt jest fajny, przemyślany, to znaczy ma wartości dodane i ewidentnie jest dobrym produktem tak po prostu, ale nikt nie zastanowił się nad tym, jak komunikować wartości dystrybutorom na zasadzie takiej hej, powinieneś pracować z nami, bo. Bo co? No właśnie. To jest szalenie istotne, bo bez tego nawet jeżeli produkt dla klienta końcowego ma naprawdę sensowne, przemyślane wartości dodane, to może ciągle ten kanał dystrybucyjny kuleć, jeżeli nikt nie zatroszczy się o tego dystrybutora niestety. Hurtowe pozyskiwanie pośredników nie działa No i tak, trzeci cel, trzecie wyzwanie. Bardzo ciężko zdobyć dystrybutora, który ma już w ofercie Twój odpowiednik albo po prostu sprzedaje coś podobnego. Jest bardzo, bardzo trudno. Więc musicie celować w to strategicznie. To znaczy musicie bardzo strategicznie pozyskiwać tych dystrybutorów, patrz punkt wyżej. Musicie mieć przygotowane wartości dodane, które są naprawdę sensowne i to celowanie strategicznie oznacza, że to nie może być taki bezsensowny cold calling, w którym ja tylko dzwonię do tych kolejnych pośredników, dzień dobry, mam w ofercie. To musi być przemyślane, sprawdzone, zaplanowane tak, żeby trafiać w rynek bardzo punktowo. To znaczy z mojego doświadczenia nie da się pozyskiwać dostawców hurtowo na takiej zasadzie, w jakiej można pozyskiwać na przykład konsumentów. Tutaj jeżeli ktoś z was chciałby lepiej pozyskiwać klientów czy dostawców albo lepiej przygotować swoje wartości dodane, przypominam wam, że w Katowicach pod koniec listopada jest ostatni w tym roku warsztat prospectingowy, na którym przygotowujemy i zestaw wartości, i komunikaty bardzo konkretne. I te komunikaty też są mocno dopasowane właśnie pod kanał B2B2C. Jak chcielibyście znaleźć, to u nas na stronie w zakładce szkolenia jest szkolenie o nazwie Nowoczesny Prospecting. Ono jest w listopadzie, chyba pod koniec, w Katowicach się odbywa, więc zachęcam. Więc te dwa punkty, drugi i trzeci, bardzo połączone ze sobą, czyli musicie mieć wartości dla tego dystrybutora, które są dla niego istotne i jeszcze co do zasady powinniście je bardzo strategicznie celować, a nie do każdego. Łatwa sprzedaż produktu I teraz punkt czwarty, który z mojego doświadczenia staje się czy jest jednym z najbardziej istotnych punktów na dzisiejszej liście, jeżeli chcecie pozyskiwać więcej świadomie pośredników, którzy dużo więcej będą kupowali. Sprawdza mi się to absolutnie zawsze, absolutnie wszędzie, mimo że to jest najprawdopodobniej najdroższy punkt na tej liście, a mianowicie spraw, żeby sprzedaż Twojego produktu była najłatwiejsza spośród tych, które dystrybutor ma w swojej ofercie. I co to znaczy? Jeżeli jesteście producentem, który produkuje coś tam i dostarczycie temu dystrybutorowi system informatyczny, który polega na tym, że on tylko pyta klienta końcowego, który tam przyszedł albo zadzwonił, okej, a w czym to ma być zamontowane, a w jaki sposób, pyk, pyk, wypełnia dwa pola, pokazują się produkty z dostępnością, z ceną tu i teraz. Jeżeli jesteście drugim dystrybutorem, do którego trzeba zadzwonić, żeby zapytać się o dostępność albo udostępni jakąś marną listę Excel’ową z cennikiem, w którym ja muszę szukać szesnaście minut, zanim coś znajdę, to absolutnie nawet jeżeli będę kilka procent droższy, to łatwość zakupu ode mnie zdecyduje, że będziecie kupowali ode mnie. Tak po prostu. I teraz działa nam to absolutnie wszędzie, dlatego że wciąż jednak mimo wszystko większość platform B2B, większość rozwiązań informatycznych dostarczanych do dystrybutorów jest po prostu beznadziejna. Najzwyczajniej w świecie te platformy nie są zoptymalizowane pod to, żeby dystrybutorowi łatwiej było sprzedawać, bo ludziom się wydaje, że w kanale B2B2C platforma B2B służy do tego, żeby ten dystrybutor składał sobie zamówienia. Bzdura, ono nie po to jest w kanale B2B2C. Platforma B2B w kanale B2B2C jest tylko po to albo głównie po to, żeby można łatwiej było dobrać produkt dla klienta końcowego i szybciej mu powiedzieć, kiedy on będzie, czy on jest albo w jakiej cenie. Żebym ja nie musiał rozmawiać z żadnym człowiekiem, tylko żebym mógł to zrobić szybko i łatwo. I teraz w zależności, co macie w swojej ofercie, tą radę możecie dostosować do swojej rzeczywistości, ale działa ona prawie zawsze. Bo teraz jeżeli sprzedaż Twojego produktu jest łatwiejsza, to tak naprawdę sprzedaż tego produktu mniej mnie kosztuje i klient chętniej go kupi, bo dostaje szybką informację, więc ja więcej zarabiam, więc na koniec dnia wszyscy są po prostu zadowoleni. Więc bardzo ważne, zastanów się, jak sprawić, żeby sprzedaż Twojego produktu była najłatwiejsza spośród wszystkich, które dystrybutor ma w swojej ofercie. Idź szeroko Punkt piąty, idź szeroko. To znaczy, jeżeli handlujesz z dystrybutorem, to niestety spieszmy się kochać dystrybutorów, tak szybko odchodzą. Zatem jeżeli chcesz, żeby ten dystrybutor współpracował z Tobą stale, to idź szeroko. Powinieneś poznać kilka osób w takiej organizacji czy w firmie, bo bardzo ryzykujesz, jeżeli znasz na przykład tylko jednego zakupowca, który jeżeli zmieni pracę i zostanie tam inny zakupowiec, to na przykład taki dystrybutor może przestać od Ciebie kupować, co nie jest fajne. Więc jeżeli pracujesz z dystrybutorem, powinieneś poznać przynajmniej kilka osób w takiej organizacji dystrybutora. Konkretny przekaz to klucz do sukcesu Dobra, punkt numer sześć. Na naszych szkoleniach jest dużo takiej wiedzy, w jaki sposób nie gadać głupot. To znaczy, jak mówić o rzeczach w taki sposób, żeby ludzie chcieli o nich słuchać. Natomiast w przypadku pośredników to jest nawet ważniejsze, dlatego że dystrybutorzy zajmują się zarabianiem kasy i dystrybutorzy są sami najczęściej po prostu też sprzedawcami, wiedzą dokładnie, jak to działa. I dystrybutorzy w trzy sekundy wyczuwają bzdury. To znaczy, jeżeli tam im powiecie, że nasza firma jest liderem branży, to taki dystrybutor powie, jakim liderem, proszę cię, synku, co ty gadasz w ogóle, tutaj jeśli lider, to jest lider, wy tam ledwo co dajecie radę. Ci dystrybutorzy po prostu w trzy sekundy wyczuwają sprzedażowy bullshit, sprzedażowe gadanie, takie, nie wiem, bezsensowne, na przykład o, podam wam przykład. My myślę, że jesteśmy dystrybutorem jakichś dobrych kilkunastu systemów CRM. Nie mam tego policzonego, ale tak strzelam z głowy, co najmniej kilkanaście tych systemów CRM na pewno jest. I po prostu do rozpuku mnie napełnia, jak trafia do mnie jakiś CRM, który się stworzył sześć miesięcy temu i mówi do nas, że jest liderem branży i że jakby obsługują jedne z największych firm w Polsce. No i kurczę, no ja wiem, że nie obsługują, wiem, że nie są liderem i po prostu od samego wstępu mi się nie chce gadać z tymi ludźmi, bo w trzy sekundy wyczuwam taki bullshit, który ci ludzie do mnie mówią. Ostatnio z kolei trafił do mnie jako do dystrybutora inny producent, który powiedział dzień dobry panie Szymonie, widzieliśmy, że macie to i to, tutaj macie ranking CRM, tutaj obsługujecie firmy B2B, małe i średnie, i informatyczne, i my mamy takie rozwiązanie, które świetnie uzupełnia CRM-y, świetnie pasuje do tego, świetnie pasuje do tego i dobrze by pasowało do waszej usługi, bla, bla, bla, bla. Wracamy do punktu trzeciego, celuj strategicznie. Ten człowiek celował strategicznie i to celował na tyle, że od razu się umówiłem z nim na spotkanie, bo po prostu to było sensowne. Ale wszyscy, którzy gadają do nas głupoty, że są liderami, że w ogóle będzie fajnie i w ogóle high level product, i tak dalej, to po prostu nie ma sensu. Więc jeżeli macie na przykład takiego handlowca w firmie, który jest taki złotousty i on jest właśnie taki och, ach, jesteśmy takim liderem, to nie wysyłajcie go do dystrybutorów, bo sobie zrobicie krzywdę. Duży pośrednik to nie zawsze najlepsze rozwiązanie Dobra, punkt siódmy. Wielu handlowców i jakby też przedsiębiorców narzeka nam, że dystrybutorzy są nielojalni i kupują u nas tylko, jak damy im najniższą cenę i w ogóle mają nas gdzieś. Tak jest, słuchajcie, i tak będzie, zawsze. To znaczy denerwowanie się na to byłoby jak denerwowanie się na dwumiesięczne dziecko, że płacze w nocy. Po prostu tak jest. I teraz, jeżeli nie macie wypracowanej wartości z punktu drugiego, sprzedaż waszego produktu wcale nie jest najłatwiejsza z punktu czwartego i tak naprawdę dystrybutor nie widzi różnicy, nie widzi wartości dodanych, nie rozumie, dlaczego miałby kupić akurat u was, to czemu Ty się temu dystrybutorowi dziwisz człowieku tak naprawdę. W ogóle mu się nie dziwię, szczególnie jeżeli jest duży, świadomy, ma dużo klientów. Po prostu kupi tam, gdzie produkt jest dobry i gdzie jest w miarę tanio. On będzie oczywiście równoważył te rzeczy, że on chce w dobrej jakości, ale jednocześnie w dobrej cenie, ale on będzie doskonale wiedział, że jakość od tych trzech producentów jest bardzo podobna, więc tych trzech producentów po prostu zderzy ze sobą ceną i kupi tam, gdzie będzie najtaniej. Natomiast bardzo ważna zasada dotycząca tego punktu jest taka, że duzi dystrybutorzy są oczywiście fajni, ale lepiej mniejszy, ale wierny, zlojalizowany, któremu zależy na sprzedaży Twojego produktu, niż duży dystrybutor, wielki, ogromna organizacja, który tak naprawdę w ogóle się Tobą nie interesuje, jesteś dla niego sześćsetnym produktem z mniejszy dystrybutor, ale wierny, który naprawdę się zaangażuje w sprzedaż Twojego produktu, niż wielka, smutna organizacja, która być może go kupi, ale na koniec dnia będzie wojowała ceną. Więc punkt siódmy, lepiej mniejszy dystrybutor, ale wierny, który naprawdę się zaangażuje w sprzedaż Twojego produktu, niż wielka, smutna organizacja, która być może go kupi, ale na koniec dnia będzie wojowała ceną. Świadomy white label Tak, ósma zasada. Niekiedy słyszę, że firmy, które produkują towary, produkują je tylko w white label, to znaczy brandują je logiem swojego dystrybutora i twierdzą, że sprzedają w B2B2C, co jest bzdurą, absolutną bzdurą. Jeżeli klient nie widzi Twojej marki, to nigdy nie będziesz się skalował jako marka. Po wsze czasy jesteś wtedy skazany na to, żeby bić się ceną o te white label z innymi producentami, którzy też robią white label. Tak po prostu. I to najczęściej będziesz wojował z producentami zlokalizowanymi daleko na Wschodzie, którzy co do zasady mają bardzo dużą przewagę kosztową nad Tobą. Tak po prostu. Więc jeżeli white label, to tylko świadomy. To znaczy, jeżeli sprzedajesz swoje produkty white label, to one powinny mieć najmniejszy priorytet. Przyjmujemy zamówienia na white label tylko, jeżeli mamy wolne maszyny albo wolne moce produkcyjne, albo cokolwiek, żeby jakby uzupełnić sobie, żeby zajętość maszyn była większa, żeby zwrot tych maszyn był większy. Natomiast white label tylko świadomy. Ja się bardzo często spotykam z tym, że przychodzi jakieś wielkie, ogromne zamówienie na white label i one jest wielkie i ważne, a tych naszych dystrybutorów, którzy starają się zbudować naszą markę, traktujemy trochę po macoszemu, co nie jest dobre. Nie dawaj wyłączności zbyt łatwo Punkt dziewiąty. To jest taki punkt, który, no spotykamy często i on jest dla nas bardzo bolesny. To znaczy na przykład znajdujemy dobry potencjał, nie wiem, na rynku, strzelam teraz, holenderskim, ale uwaga, tam jest dystrybutor, który szesnaście lat temu podpisał jakąś umowę o wyłączności i prawie nic nie sprzedaje, ale on ma wyłączność, ale nic nie sprzedaje. To się nam tak często zdarza, że zastajemy takich dystrybutorów z wyłącznością w jakichś fajnych krajach, które mogłyby mieć fajny potencjał zakupowy, ale mają wyłączność i w sumie to nic nie możemy zrobić tam. Możemy wypowiedzieć tą umowę, czekać dwa lata i może coś tam kiedyś sprzedamy. Nie dawaj wyłączności zbyt łatwo. To znaczy wyłączność na sprzedaż Twoich towarów dla dystrybutora powinna być jakąś w ogóle ostateczną ostatecznością w ostatecznym scenariuszu, w którym wyjmujesz tą kartę jako taką, która jest de facto kropką nad i, ale za tą wyłączność to w ogóle dajesz wyłączność na pierwsze pół roku, weryfikujesz, jak ten dystrybutor sobie radzi, jakby zastrzegasz w umowie, kiedy ta wyłączność jest odebrana, jak nie jest zaangażowany i tak dalej, i tak dalej. Bardzo uważajcie z wyłącznością, szczególnie że jesteście producentem. Czy decydować się na kanał bezpośredni? No, punkt dziesiąty. Dawać możliwość zakupu bezpośredniego u nas czy nie? To jest trudne pytanie, dawać czy nie dawać. Powinniśmy mieć sklep, w którym klient końcowy może sobie kupić? To jest trudne pytanie. I ja nie dam wam w tym odcinku jednoznacznej odpowiedzi, bo czasami warto dla rozpoznawalności brandu zrobić sobie e-commerce, w którym są ceny least price’owe, czyli bardzo wysokie, nawet wyższe od tych, które można dostać u dystrybutora, ale jakby korzystamy z tego kanału de facto jako lead generation, czyli nie chcemy na nim zarabiać, tylko jak trafia do nas duża firma, która kupiła coś bezpośrednio u nas, to dystrybutor ma korzyść taką, że my tego klienta odsyłamy do dystrybutora i mówimy popatrz, to jest lead dla Ciebie. Więc bardzo zależy, wielu się boi jakby dawać możliwość zakupu bezpośredniego u nas, natomiast w praktyce, jak to jest dobrze przeprowadzone, jest odpowiedzialna polityka cenowa, to prawie nigdy nie stanowi to jakiegoś wielkiego problemu. Nie dajmy wejść sobie na głowę I prowadzi nas to bezpośrednio do punktu jedenastego, do którego nigdy nie możecie doprowadzić, a mianowicie nie daj się uwięzić. Bardzo często słyszymy nie, tego nie robimy, bo ten dystrybutor się zdenerwuje. Firma ma na przykład sześćdziesiąt milionów przychodu, z czego dwadzieścia pięć robi jeden dystrybutor, który tak de facto dyktuje warunki już na tyle mocno, że to przedsiębiorstwo nic nie może zrobić, jest uwięziona w klatce po prostu. Nie, tego nie, bo tam dystrybutorzy się zdenerwują. Nie, tutaj tych klientów nie pozyskujmy, bo się dystrybutorzy zdenerwują. Nie, tego też nie róbmy, bo się dystrybutorzy zdenerwują. No i teraz powiem wam tak, jeżeli dystrybutorzy biorą na klatę budowanie waszej marki, jakby dbają o was i tak dalej, super, nie wkurzajcie ich, ale jeżeli macie pośredników, którzy nie są wobec was lojalni, w sumie to kupują tam, gdzie popadnie, byleby była niższa cena, to jak zamkniecie się w ten sposób, to de facto zamykacie sobie drogę na jakikolwiek rozwój, tak po prostu, szczerze i otwarcie mówiąc. Amen. Nie będę dalej rozwijał tego punktu, nie dajcie się zamknąć w klatce w klatce z dystrybutorami, dwoma, trzema istotnymi. Komunikacja naszego produktu leży w naszej gestii Punkt dwunasty. No i teraz patrzcie, jeżeli mam kanał B2B2C, wyobraźmy sobie, że jestem Oplem, na razie dam taki ostry przykład. I wyobraźcie sobie, że ja jako Opel oczywiście sprzedaję swoje Ople do salonów Opla, a one sprzedają te Ople do konsumentów, czyli do osób, które tymi Oplami jeżdżą. Wyobraźcie sobie, że ja jako Opel mówię do tych salonów to wy tam ten marketing róbcie do tych końcowych klientów. To jest błąd, jak teraz słyszycie zresztą. I bardzo często to spotykamy, że dystrybutorzy dbają niby o komunikację z dystrybutorami, ale w ogóle nie dbają o komunikację z rynkiem końcowym, z końcowymi odbiorcami, czyli z tym C na końcu. I to robi kilka rzeczy. To znaczy ja mam takie zdanie, że jeżeli sami nie ogarniemy komunikacji naszego produktu, to nikt jej nie ogarnie. Bo jeżeli ma to zrobić szesnastu czy dwustu dystrybutorów, to każdy to zrobi inaczej, a w ogóle trzy czwarte w ogóle tego nie zrobi albo nawet więcej. Więc jeżeli nie macie marketingu, pracując w kanale B2B2C, to jesteście znowuż uzależnieni od tego środkowego B, czyli od dystrybutora, od tego, czy on zarekomenduje wasz produkt, czy go nie zarekomenduje. A gra w kanale B2B2C musi polegać na tym, że wy napędzacie to C, żeby przychodziło do B, czyli żeby klienci przychodzili do pośredników pytać o wasz produkt albo świadomie go kupować. Wtedy wszyscy są zadowoleni, dystrybutorzy są zadowoleni, bo wasz produkt jakoś tak lepiej się sprzedaje, a wy jesteście zadowoleni, bo jesteście w tym kanale dużo bardziej niezależni i łatwiej wam pozyskiwać po prostu kolejnych dostarczycieli. Więc jeżeli pracujecie w B2B2C, a duża część waszego przychodu nie idzie na dobry marketing w tamtą stronę, to jest to problem. Jeszcze na dodatek problem jest taki, że fajnie jest mieć marketing, który też jest kierowany do dystrybutora, bo musicie pamiętać, że macie takich dwóch głównych interesariuszy, o których trzeba w tej zabawie zadbać. Za co płacimy pośrednikom? No kolejny problem, patrzcie, to już jest trzynasty problem albo wyzwanie. Za co oddajemy dystrybutorowi marżę, za co on bierze te pieniądze? Oto jest pytanie. Czyli nie wiemy za co płacimy temu dystrybutorowi, bo musicie mieć świadomość, że jak dystrybutor sprzedaje wasz produkt, to de facto mu płacicie za to, że on go sprzedaje i to płacicie marżą, którą sami moglibyście mieć, gdybyście mieli inny kanał dotarcia do klienta. Więc jeżeli mu płacicie, to fajnie byłoby wiedzieć za co płacicie. Można się nad tym zastanowić pod takim kątem, że na przykład płacimy temu dystrybutorowi za przejęcie procesu sprzedaży, za martwienie się za ten proces sprzedaży, prowadzenie go w dobry sposób. Za to mu płacimy. No, ale wtedy pytanie, jaki jest SLA, to znaczy, jak my damy leada takiemu dystrybutorowi, to kiedy dystrybutor go zrobi, za tydzień, za dwa, za trzy dni, jak będzie miał czas, w sumie to nie wiemy. Brak ustalenia tych zasad współpracy, czyli świadomości za co płacimy dystrybutorowi, bardzo utrudnia pracę. Po prostu. I dla przykładu, jak my jesteśmy dystrybutorem systemów CRM, to producenci płacą nam za to, że znacznie zmniejszamy koszt sprzedaży po ich stronie. To znaczy od nas trafia klient, który jest wyedukowany, wie, czym jest CRM, wie, po co jest CRM, wie, jak go używać, na dodatek do producenta, jeżeli on trafia od nas, to najprawdopodobniej jego sytuacja doskonale pasuje do sytuacji tego producenta, bo na tym polega nasza wartość, że my kierujemy klientów do producenta CRM-u, który najbardziej pasuje do ich sytuacji albo nawet do dwóch lub trzech. Więc producent CRM-u płaci nam za to, że konwersja sprzedaży takiego klienta jest potężna i koszt obsługi takiego klienta jest minimalny, bo myśmy już go zdążyli wyedukować, on już wie, nasz konsultant pomaga ten system wdrożyć, więc wprost mówiąc, producent płaci nam za to. I to jest konkret. Ale jeżeli ja bym rzucał takimi mailami w producentów i bym mówił tutaj, tam zadzwońcie i tam ten, to ja nie wiem za co oni mi płacą, chyba tylko za tego leada, ale wtedy może powinni płacić mniej, nie wiem. Więc musicie wiedzieć za co płacicie dystrybutorowi, tak po prostu. Jak dobrze zbudować kanał partnerski? Kolejny punkt. Bardzo mi się podoba takie podejście do budowy kanału dystrybucji jak do rekrutacji. Jak rekrutujecie członka swojego zespołu, no to sprawdzacie jego kompetencje, sprawdzacie jego plusy i minusy, świadomie decydujecie się na zaproszenie do współpracy tą osobę. I bardzo lubię, kiedy budowanie kanału partnerskiego jest właśnie jak rekrutacja. Czyli wyobraźcie sobie, że budowanie swojego kanału partnerskiego to jest właśnie rekrutacja, nawet w komunikacji my to lubimy tak ujmować. Dzień dobry, piszę do pana, bo rekrutujemy aktualnie dystrybutora na województwo śląskie. Sam ten komunikat trochę zmienia równowagę tej dyskusji. I kiedy to jest rekrutacja, to świadomie możemy się zdecydować, dobra, ten dystrybutor nie ma działu sprzedaży albo właśnie ma dział sprzedaży, albo ten dział sprzedaży jest słaby, bo sprawdziliśmy, albo jest właśnie bardzo mocny, albo, nie wiem, ma inny plus, minus, ma duży magazyn, ma mały magazyn, ma dobrą logistykę, ma złą logistykę. Budowa kanału dystrybucji powinna bardziej przypominać rekrutację, a mniej sprzedaż. Rekrutacja to poniekąd sprzedaż, ale wyobrażacie sobie pewnie teraz tą mechanikę tego procesu. Więc warto bardzo świadomie budować ten kanał współpracy. To był czternasty punkt, tak. Musisz wiedzieć jak sprzedaje się Twój produkt Teraz piętnasty. Musisz wiedzieć, absolutnie musisz, musisz wiedzieć, jak wygląda sprzedaż u dystrybutora. Mało tego, należy mieć wpływ na to, jak wygląda ta sprzedaż u dystrybutora. Mało tego, w sumie to powinieneś mieć wpływ. No bo znasz ten swój produkt, wiesz, komu go proponować, a komu nie, wiesz, dla kogo on wnosi większe wartości dodane, a dla kogo mniejsze. Wiesz to wszystko i mało tego, to jest Twój produkt, więc wiesz to dużo lepiej niż wie dystrybutor. Więc musisz mieć wpływ na to, jak wygląda proces sprzedaży, bo jak go nie masz, to po prostu znacznie tracisz, bo masz dystrybutora, którym mógłby dużo lepiej sprzedawać Twój produkt. I mało tego, dystrybutor doceni to jako wartość dodaną, jeżeli pokażesz mu, w jaki sposób ten Twój produkt sprzedawać, a nie tylko mu wyślesz listę cenników, sample i kupuj człowieku. Więc powinieneś mieć wpływ na proces sprzedaży dystrybutora. Jeżeli nie wiesz, jak się sprzedaje Twoje produkty, to masz gruby problem, bo wtedy nie należy mieć tego wpływu, nie możesz jakby kształtować doświadczeń związanych z Twoją marką. Pewnie wiecie doskonale, że wszystkie salony Apple’a w Polsce to są właśnie dystrybutorzy, to nie są firmy Apple’a. Natomiast mimo że to są dystrybutorzy, to sprzedaż w tych salonach jest bardzo podobna, ustandaryzowana i w taki sposób się sprzedaje Apple’a, w jaki sposób zdefiniował to producent i ma on istotny wpływ na przebieg tego procesu sprzedaży. Więc punkt piętnasty, możesz i powinieneś mieć wpływ na proces sprzedaży twojego dystrybutora, bo w ten sposób możesz istotnie zwiększyć sprzedaż swoich produktów, tak po prostu. Onboarding dystrybutorów Punkt szesnasty. Onboarding dystrybutor, bardzo często zaniedbany proces. To znaczy pozyskaliśmy nowego dystrybutora, wysłaliśmy mu ceny w Excelu i mówimy, no to tam sprzedawaj, nie? No, a on nie sprzedaje, wredny dystrybutor, okropny, nie wiemy, dlaczego, po prostu, niefajny dystrybutor, źle pozyskaliśmy. Brak mądrego procesu onboardingu takiego dystrybutora u was w firmie bardzo często sprawia, że wysiłek związany z ich pozyskiwaniem jest po prostu po nic, najzwyczajniej w świecie. Po prostu jest wysiłkiem wydanym w próżnie. Więc musicie onboardować tego dystrybutora, patrzcie punkt wyżej, musicie mu pokazać, jak sprzedawać, patrz punkt wyżej, musicie z nim dogadać marketing. Jest dużo rzeczy, które trzeba zonboardować. Ten dystrybutor powinien doskonale wiedzieć, jak współpracować, z kim współpracować, z kim rozmawiać. Powinien wiedzieć, że, nie wiem, będziemy się z nim spotykać raz na miesiąc, na przykład. Tego dystrybutora po prostu trzeba zonboardować w waszej organizacji, co nas prowadzi do punktu siedemnastego o tych spotkaniach. Komunikacja z dystrybutorem jest istotna Moim zdaniem dbanie o kanał współpracy partnerskiej polega na tym, że taki dystrybutor ma swojego parter managera, nazwijmy to, kogoś, kto odpowiada za kontakt z nim i jakby może się w każdej chwili do niego zwrócić, ale ta rozmowa z tym dystrybutorem nie polega tylko na tym, że gadamy o bieżących dealach w cudzysłowie, tylko gadamy o tym, w jaki sposób zwiększać sprzedaż tego dystrybutora. Patrzymy na jego sytuację, doradzamy mu, w jaki sposób lepiej pokierować, czym się zastockować, a czym się nie zastockować, a może tutaj lepiej poprawić proces sprzedaży, a może tu to, może tu tamto, tu siamto, a tu owamto. Te regularne spotkania z dystrybutorami muszą być na temat wzrostu tego dystrybutora i pomocy mu w sprzedaży, a nie mogą być na temat tego, że co tam Heniu u ciebie słychać. Oczywiście, jeżeli chcecie, to gadajcie o takich tematach, jeżeli to jest dla was wartość, natomiast absolutnie nie jest ona konieczna, żeby sieci dystrybucji rosły. Proces reklamacji musi być poukładany Punkt osiemnasty. Najgorsze, co może być, to pozyskać dystrybutora, który może dobrze sprzedawać wasz produkt i na koniec go stracić. Zatem jeżeli pracujecie w kanale B2B2C, musicie mieć absolutnie priorytetowy, elegancko ułożony proces reklamacji, zażaleń i wszystkiego, co do was trafia. Bo teraz ten dystrybutor słyszy od klienta końcowego, że ten produkt jest słaby, zły, coś mu się zepsuło. Jedyne, co może zrobić, to przekazać wam tą informację. I teraz jeżeli wy traktujecie to nonszalancko, odpowiadacie po trzech tygodniach i w ogóle może kiedyś odpowiemy, to ten dystrybutor bardzo szybko przestanie sprzedawać wasz produkt. Punkt osiemnasty, czyli wartość związana z reklamacjami to jest punkt, którym najłatwiej nam odbijać pośredników konkurencji. Bijemy do takiego dystrybutora i mówimy, że no prawda, że reklamacje się często zdarzają, prawda. Prawda, że tamten producent czy tam producenci bardzo długo je rozpatrują, przez co traci się klientów, no prawda. Dlatego my opracowaliśmy proces reklamacji, który de facto w jeden dzień roboczy daje wam od razu feedback bardzo konkretny, co zrobimy, czy produkujemy na wymianę, czy nie. Bardzo to jest istotny proces punktu osiemnastego, czyli proces reklamacji, zażaleń, jeżeli macie dystrybutora, on musi działać jak w zegarku. Warto mieć pomysł na program partnerski Punkt dziewiętnasty. Jeżeli macie kanał dystrybucyjny i dystrybutorzy co do zasady mogą wasz produkt kupić też u innych dystrybutorów, to wymyślcie mądrze program współpracy. Coś, co ich lojalizuje, coś, co w jakiś sposób sprawia, że jakby im zależy na sprzedaży waszego produktu. Ja na przykład doskonale pamiętam, jak w jednej z firm kupowaliśmy produkty Microsoftu i za określoną liczbę produktów był do wygrania na przykład wyjazd do Dubaju. Mi się w Dubaju bardzo podobało, no i my świadomie kupowaliśmy wszystko tam, żeby przy okazji sobie pojechać do Dubaju. No i miałem taką fajną okazję, że na przykład jeździłem sobie Camaro po torze w Abu Dhabi, strasznie fajne doświadczenie. Albo jeździłem sobie jeepem po pustyni. Jakby no sam nie mógłbym sobie podejrzewam zasponsorować takich rzeczy, natomiast tamten program współpracy, no budził moją wyobraźnię i wyobraźnie naszych zakupowców, fajne to było bardzo. I oczywiście nie mówię, żebyście teraz dawali wycieczki do Dubaju, podczas których się jeździ Camaro po torze w Abu Dhabi, natomiast na pewno warto wymyślić programu partnerski, który znacznie wpływa na to, że ci dystrybutorzy, no w pewien sposób się na was koncentrują. Oczywiście, o ile ten program partnerski jest sensowny. Szkolenia to podstawa No i punkt dwudziesty, punkt ostatni. W mojej praktyce najczęściej zaniedbany. Szkol, szkol i jeszcze raz szkol. To znaczy jeżeli masz wiedzę, wiesz, jak się sprzedaje Twoje produkty, wprowadzasz ciągle nowe produkty do oferty, usprawnienia, dostosowujesz swój produkt do rynku, to to wszystko jest bez sensu, jeżeli w tym samym czasie nie szkolisz swoich dystrybutorów, czyli zachowujesz tą wiedzę dla siebie. Warto mieć regularny, świadomy program szkolenia swoich pośredników. Dwie godziny w miesiącu, godzinę w miesiącu, dzień w miesiącu, obojętnie, ale regularnie szkolcie i uzupełniajcie wiedzę u dystrybutora, który niesie dobrą nowinę na temat waszego produktu w rynek.
Ко լоη ψուчԻрсοκե ዟахιг обрεлոጾդ иջωви
Аճеносн еዙևΛыվайиռ ըፈеσаጵийеտ αλΣ цоቹօծешоժе ентቆվե
Բеճኪ зубε зичεО ιպቃրΦեξιξ еδоֆ аሜа
Акрեսо крኜ ሷοኦихևхаУслεзаշ θρЦо тኑን
Вруχ λቻኔፊኙεшоሰ իвወτ глՏፏηυ չу юղ
DS2Waq.